Ogłoszenia towarzyskie - wyszukiwarka

lat
kg.
cm.
/10
PLN
UWAGA! Prosimy nie podawać zapytań o wiek, wagę, rozmiar biustu itd. w polu przeznaczonym na słowa kluczowe. W tym celu skorzystaj z wyszukiwania zaawansowanego. Dziękujemy za współpracę!

Panie, ja tylko dawałem dupy!

Właśnie zbliża się termin składania PIT-ów za minony rok podatkowy. Jest to czas kiedy potrzebujemy udokumentować uzyskane przez nas dochody przed Urzędem Skarbowym. Nie ma problemu jeśli nasz przychód ogranicza się np. do całorocznej pracy na etacie. Jednak na temat niektórych źródeł naszego dochodu, niekoniecznie chcielibyśmy powiadamiać fiskus. Szczególnie, gdy dopiero wtedy będziemy musieli zapłacić należny od nich podatek. Co wtedy możemy zrobić? Jak okazuje się pomysłowość Polaków jest tutaj ogromna. My przyjrzymy się jednej z możliwości.

Państwowy burdel? To niemożliwe.

Jak powszechnie wiadomo, czerpanie korzyści materialnych z czyjegoś nierządu jest w Polsce zakazane. Reguluje to Art. 204 kodeksu karnego. W myśl tego nielegalne jest przykładowo prowadzenie agencji towarzyskiej w naszym kraju. Nie jest zakazane natomiast samodzielne zarabianie na świadczeniu usług seksualnych. Skoro więc szary obywatel nie może ściągać opłat od czyjegoś nierządu, to tym bardziej nie przystoi to rządowi. Oznacza to, że jeśli państwo chciałoby pobrać podatek od dochodów pochodzących z czyjegoś nierządu, to doszłoby do złamania prawa.

Zamiecione pod dywan

Prawdopodobnie ten fakt był jedną z przyczyn obecnego prawa podatkowego. Dyspozycja zawarta w art. 2 ust. 1 pkt 4 Ustawy z dnia 26 lipca 1991r. o podatku dochodowym od osób fizycznych (Dz. U. Nr 14, poz.176 ze zm.), stanowi, że przepisów ustawy nie stosuje się do przychodów wynikających z czynności, które nie mogą być przedmiotem prawnie skutecznej umowy. Możliwe źródła dochodu są skatalogowane w art. 10 tejże ustawy. Okazuje się, że nie znajdziemy tam dochodu pochodzącego ze świadczenia usług seksualnych - nawet w dziale przychodów nieopodatkowanych. Oznacza to, że w wypadku tak uzyskanych pieniędzy nie jesteśmy w ogóle zobowiązani do składania PIT-u dokumentującego taki przychód.

Z fiskusem nie tak łatwo

Jednak przechytrzyć Urząd Skarbowy nigdy nie było łatwo. A jak donoszą media w tym konkretnym przypadku jest coraz trudniej. Po ostatnich zmianach w prawie podatkowym, to na podatniku ciąży obowiązek, aby udowodnił, że ten zarabiał na nierządzie. Jeśli jego argumenty nie przekonają urzędników, zostanie objęty 75% podatkiem od tzw. dochodów nieujawnionych. Za dowody mogą służyć np. zeznania klientów. Problem jednak w tym, że wyjątkowo mało kto chciałby przyznać się urzędnikowi do korzystania z płatnego seksu. A jeszce trudniej takich znaleźć jeśli cała sprawa jest tylko fikcyjna. W takich warunkach łatwo zostać przypartym do ściany. Co robić w takim wypadku? Ehm... może propozycja szybkiego loda za pięć dych rozwiązała by problem?.

Dodaj komentarz:

Twój pseudonim
Treść
Jak miał na imię Adam Mickiewicz?