Biurowa przygoda

Od kilku lat pracuję w niewielkim biurze architektonicznym. Atmosfera tam jest naprawdę przyjacielska, a może wręcz rodzinna, dlatego czujemy się ze sobą bardzo swobodnie i rozmawiamy o wszystkim. Najlepiej jednak dogaduję się z Adamem, jesteśmy jak starzy znajomi i czasem niewinnie flirtujemy. Nie ma się jednak co dziwić bo Adam jest naprawdę przystojnym facetem. Zarówno on jak i ja mamy jednak partnerów, z którymi jest nam dobrze więc flirt jest całkowicie bezpieczny. Tak nam się przynajmniej wydawało…

Jakiś miesiąc temu otrzymaliśmy bardzo duże zlecenie do realizacji nad którym ciężko pracowało całe biuro, jednak głównymi odpowiedzialnymi za jego zakończenie byłam ja i Adam właśnie. Z tego powodu często zostawaliśmy sami w biurze do późnych godzin nocnych. Praca nie szła nam tak dobrze jak się spodziewaliśmy, dlatego sytuacja była dość napięta. Któregoś wieczoru, kiedy okazało się, że popełniłam błąd w wyliczeniach obydwoje po prostu wybuchliśmy. Zaczęliśmy na siebie krzyczeć wygarniając sobie wszystkie przewinienia jakie kiedykolwiek udało się nam zrobić. Nagle popchnęłam Adama, a ten chwycił mnie mocno za ręce i popatrzył mi prosto w oczy z wściekłością. Zamiast gniewu zaczynałam jednak czuć podniecenie. On chyba czuł to samo, bo nagle przywarł do mojego ciała i zaczął mnie namiętnie całować. Ani chwili się nie opierałam, nawet nie przebiegło mi przez myśl, że to co robimy jest niewłaściwe. Poczułam jego ciepłe usta na swojej szyi i chciałam więcej. Adam rozpiął moją bluzkę i całował moje piersi jakby pierwszy raz widział coś tak podniecającego. Schodził coraz niżej aż dotarł do moich spodni, które niecierpliwie ze mnie ściągnął. Ułożyłam się na małej biurowej kanapie i patrzyłam jak Adam pozbywa się swoich ubrań, spod których ukazał się widok jego seksownego ciała.


Zastanawiałam się jak mogłam do tej pory nie zauważyć jak wspaniale jest zbudowany. Kiedy zobaczyłam jego penisa gotowego do akcji, niemal natychmiast zrobiłam się mokra i myślałam już tylko o tym żeby wsadził go we mnie. Szybko wstałam i kazałam mu usiąść na wspomnianej kanapie, co bez pytania uczynił. Patrzył na moje ciało jakby chciał się na mnie rzucić, ale byłam pierwsza. Usiadłam na nim, nadziałam się na jego penisa z całej siły i zaczęłam ujeżdżać dopóki nie zabrakło mi sił. Adam ściskał moje falujące piersi i wydawał z siebie jęki rozkoszy. Widziałam, że zaraz dojdzie, ale on nie miał zamiaru kończyć. Niemal zrzucił mnie z siebie, kazał mi uklęknąć i zaczął rżnąć mnie od tyłu. Czułam go całego w sobie, a dotyk jego dłoni na moim rozpalonym ciele sprawiał, że tym razem to ja miałam zaraz poczuć porażenie orgazmu. Wciąż mnie penetrując Adam rozkazał abym zaczęła się pieścić ręką, a gdy tylko dotknęłam swojej nabrzmiałej łechtaczki poczułam rozkosz, której nie da się opisać. Wyprężyłam swoje ciało, a Adam widząc co się dzieje po chwili oblał moje nagie ciało swoją gorącą spermą. Czułam się wspaniale i chciałam to przeżyć jeszcze raz… Po tym wydarzeniu praca nocami w biurze przestała być taka męcząca, a przerwy które robiliśmy sobie z Adamem były najlepszym punktem każdego dnia.

1 komentarz:

niedziela, 12 listopada 2017 00:54 przez ~ja ku*wa

kto to gówno pisze..

Odpowiedz

Dodaj komentarz:

Twój pseudonim
Treść
Jak miał na imię Adam Mickiewicz?