Wyszukiwarka ogłoszeń towarzyskich Szukaj Divy .pl
Powered by SzukajDivy.pl

Swingowanie - czy warto spróbować?

Seks w większym gronie, wymiana partnerów, zdrada za zgodą partnera – dla jednych zboczenie, dla innych niepowtarzalny sposób na urozmaicenie życia seksualnego. Chociaż fantazje lub sny erotyczne z inną osobą w roli głównej niż partner nie są niczym złym, to niewiele z nas ma odwagę, a nawet potrzebę, by zrealizować je w prawdziwym życiu. A jednak są i tacy, którzy w swingowaniu odnajdują nie tylko dobrą zabawę i spełnienie wszystkich swoich najskrytszych pragnień, ale też pozbycie się rutyny oraz sposób na zwalczanie kryzysu w związku. Ale czy rzeczywiście seks z kimś obcym może być ratunkiem dla sypiącego się związku? Jakie zagrożenia niesie za sobą swingowanie? I czy jest w stanie przynieść stałemu związkowi coś dobrego?

Po co komu swing?

Dlaczego w ogóle swingersi decydują się na wymianę partnerów do seksu? Otóż chodzi przede wszystkim o nowe doznania, dreszczyk emocji, wzbogacenie doświadczeń oraz spełnienie największych fantazji. Jednak swingowanie ma swoje różne odmiany. Jedni chcą uprawiać seks z inną osobą na oczach swojego partnera, drudzy robić to w odosobnieniu – w innym pomieszczeniu, budynku lub miejscu. Są też tacy, którzy nie muszą wymieniać się partnerami, ale potrzebują przyglądać się innym podczas pieszczot lub uprawiać seks na oczach niewielkiej publiczności. W swingowaniu rzecz tkwi w tym, że sama wyobraźnia nie wystarcza – swingersom do uprawiania seksu potrzebni są po prostu inni ludzie.

Co z uczuciami?

Teoretycznie sprawa jest prosta: to tylko seks, nie angażujemy się emocjonalnie. Ale w praktyce nie jest to już takie proste. Wbrew pozorom swingujące pary borykają się wieloma dylematami. Z jednej strony bardzo chcą urozmaicić swoje życie seksualne, z drugiej boją się, że w pewnym momencie w grę mogą wejść emocje – zazdrość, zauroczenie „drugim” partnerem, zanik bliskości i intymności pomiędzy partnerami, odrzucenie czy poczucie bycia niepotrzebnym. Na początku zawsze wydaje się, że można oddzielić uczucia od seksu, podczas gdy w rzeczywistości jest to bardzo trudne. Niektórzy mogą się podniecać na samą myśl, że ich partner uprawia seks z inną osobą, ale gdy do tego dochodzi, ciężko jest im powstrzymać ból, który pojawia się, gdy patrzą na to jak ich mężczyzna przeżywa cielesną rozkosz np. z inną kobietą. A co jeśli się w niej zakocha? Przestanie nas pożądać lub zacznie zdradzać bez naszej wiedzy? Na te pytania ciężko jest odpowiedzieć zanim nie doświadczy się swingowania. Ale trzeba też pamiętać, że jeśli zdecydujemy się na seks z innymi, niezależnie co z tego wyniknie, nie będziemy już mogli cofnąć czasu.

Komu pomoże?

Mimo tych wszystkich zagrożeń kochanie się z obcymi osobami może też przynieść pewne korzyści. Paradoksalnie swingowanie jest nieraz ostatnią deską ratunku dla par, których związek przechodzi ogromny kryzys i które straciły nadzieję na odbudowanie poprawnych relacji między sobą. Otóż seks z kimś obcym może nam uświadomić jak mimo wszystko ważna jest dla nas więź emocjonalna z partnerem, wspólne przyzwyczajenia czy wzajemna znajomość erotycznych upodobań. Ponadto dla wielu już sama deklaracja chęci uczestniczenia lub nie w swingowaniu może stanowić pewnego rodzaju test dla związku. Być może szybko dojdzie do nas nie tylko to, że nie chcemy z nikim dzielić się partnerem, ale też to, że odpowiada nam takie życie jakie prowadzimy. Często zachwycamy się tym, co mają inni, nie doceniając zupełnie tego, co my mamy. Podróżując po innych „miejscach” szybko możemy dojść do wniosku, że wszędzie dobrze, ale „w domu” najlepiej.

Szkodliwe fantazje

Ciekawe, że na swingowanie zwykle decydują się pary, które żyją w stałym związku i przy tym bardzo się kochają. Ale czy rzeczywiście zależy im aż tak na partnerze, że zapraszają innych do tej najbardziej intymnej części swojego związku? Skoro szuka się podniecenia poza własnym związkiem może to znak, że nie jest to ten właściwy? A jednak nie do końca. Chęć swingowania nie oznacza braku miłości do partnera lub zadowolenia ze związku. Chodzi tu przede wszystkim o spełnianie własnych fantazji erotycznych. Niestety ludzie nie zawsze zdają sobie sprawę z tego jak poważnie swing może zaszkodzić ich związkowi. Nie każda para jest na tyle zgodna, że przejawia te same upodobania w życiu seksualnym. Czasami to jeden partner pragnie swingu i namawia do tego ukochaną osobę, która nie do końca przekonana do tej formy aktywności seksualnej, decyduje się na nią i przeżywa przy tym bardzo trudne chwile. W wielu przypadkach ludzie żałują swoich nieprzemyślanych decyzji i w efekcie tracą to co najważniejsze. Trzeba pamiętać, że swingowanie nie zawsze musi poprawić jakość życia intymnego pary, ale może też na dobre zepsuć relacje pomiędzy partnerami i doprowadzić do rozstania. Czasami fantazje nie powinny wychodzić poza obszar naszej głowy, gdyż mogą wyrządzić więcej szkody niż pożytku.

Może być poważnie

Niestety swingowanie nie zawsze kończy się tylko na złamanym sercu, rozstaniu czy pozostawionym niesmaku. Zdrada za przyzwoleniem partnera może przynieść dużo poważniejsze konsekwencje, szczególnie dla kobiety. Swingowanie z coraz to nowym mężczyzną może spowodować spadek poczucia własnej wartości, stres, depresję czy ogólne zniechęcenie do seksu. Powrót do „normalnego” życia może wymagać niekiedy pomocy psychologa lub psychiatry. Zanim więc zdecydujemy się na seks w większym gronie lub wymianę partnerów, zastanówmy się czy na pewno jesteśmy na tyle silni i odporni psychicznie, by od erotycznej zabawy oddzielić sferę emocjonalną.

Dodaj komentarz:

Twój pseudonim
Treść
Jak miał na imię Adam Mickiewicz?
▲ Na górę