Wyszukiwarka ogłoszeń towarzyskich Szukaj Divy .pl
Powered by SzukajDivy.pl

Rączki na kołderkę!

...czyli kilka słów o męskiej masturbacji w związku

Masturbacja, onanizm, samogwałt, walenie konia, marszczenie freda - określenia można by mnożyć i mnożyć, ale doskonale wiadomo, o co chodzi i jak to się robi. Problem w tym, że nie każdy facet wie jak o samozadowoleniu rozmawiać, kiedy jest w związku, więc zarzeka się, że zawsze trzyma rączki na kołderce. Wszystko jest dobrze do momentu, kiedy jego partnerka mu wierzy, ale zadziwiająco wiele kobiet ciągle szuka dowodów na to, że jest inaczej, niż mówi jej facet…

Jak ona to widzi

Ona czuje, że musi od czasu do czasu skontrolować swojego faceta. Ot tak, dla pewności, w końcu zdrada sama nie wyjdzie na jaw, prawda? Wertując jego historię w przeglądarce nieoczekiwanie zdobywa niezbity dowód niewierności - jej ukochany kilka dni temu, kiedy ona jeszcze była w pracy, wszedł na stronę porno i obejrzał kilka filmów. Serca zaczyna jej bić mocniej, łzy napływają do oczu. Ona czuje, że ich związek właśnie się kończy. W końcu żaden normalny facet nie ogląda porno, prawda? Gdyby ją kochał naprawdę, to uprawiałby seks z nią, a nie ze swoją ręką. Poza tym w oglądanych przez niego filmach występuje cycata brunetka, a ona jest drobną blondynką… To już koniec, koniec. Teraz tylko pozostaje jej czekać na jego powrót i urządzić awanturę na zakończenie wszystkiego, taką z wyzwiskami i rzucaniem talerzami.

Jak on to widzi

On wraca zestresowany i zmęczony po pracy, szef znowu się czepiał, a godziny się dłużyły. Zjada odgrzany w mikrofali obiad, włącza komputer i ogląda durne filmiki. W spodniach czuje napięcie i wie, że ręczne robótki to najlepszy sposób na odstresowanie się po ciężkim dniu. Odpala sprawdzoną stronkę, wybiera filmiki z cycatą brunetką, ot tak, bo dzisiaj ma ochotę masturbować się do cycatej brunetki, tak po prostu. Od razu zabiera się do roboty. Co prawda za dwie godziny jego dziewczyna wraca z pracy, ale on doskonale wie, że nie ma siły na pełny seks. Nie lubi się z nią grzmocić tylko dla własnej satysfakcji, a jest spore ryzyko, że zaśnie z głową pomiędzy jej nogami podczas gry wstępnej. Teraz da sobie szybki orgazm, prześpi się, a może wieczorem najdzie go ochota na więcej z jego kobietą?

Męska masturbacja w związkach nie istnieje

Temat męskiej masturbacji w związkach jest trudny, bo wielu facetów nie chce się do niej przyznawać przy swojej ukochanej. Starannie kasują historię przeglądarki, ukrywają niegrzeczne pisemka i w tajemnicy przechowują płyty z pornografią. Onanizm od zawsze był tematem tabu, już sam termin samogwałt jest bardzo krzywdzący - przecież robimy to z własnej woli, więc o żadnych gwałcie nie ma mowy. Porządny chłopiec powinien trzymać swoją chuć na uwięzi, a porządna dziewczynka dowiedzieć się o seksie dopiero w noc poślubną - tylko, że taki poglądy panowały 200 lat temu, a my żyjemy w XXI wieku i na co dzień obcujemy z seksem, który widoczny jest, chociażby w filmach, a “szczucie cycem” to sprawdzona strategia marketingowa. Więc dlaczego tak trudno facetowi w związku przyznać się do tego, że od czasu do czasu zwali sobie konia?

Kobieta pragnie poświęcenia

W negatywnym podejściu do tematu masturbacji w związkach duże znaczenie ma nasza mentalność. Kobieta, niczym męczennica, gotowa poświęcić dla męża i dzieci karierę, a także swoje zdrowie, życie towarzyskie, pasję i czasami urodę, więc dlaczego nie miałaby poświęcić przyjemności? W końcu temat kobiecej seksualności zaczął być rozważany na dobre dopiero w latach 60. XX wieku, przy okazji rewolucji seksualnej. Kobiety udają orgazmy, mówią, że są zadowolone, nawet jeżeli to nie prawda i czują, że aby okazać swoją wierność i poświęcenie, nie mogą same dawać sobie orgazmów. Tego samego też wymagają od swoich chłopaków i mężów.

Masturbacja nie jest zła!

Zarówna Ona, jak i On muszą sobie uświadomić, że masturbacja nie jest zła! O ile nie staje się obsesją i nie uniemożliwia normalnego życia, to wszystko jest w porządku. Oglądanie pornografii wcale nie oznacza, że mężczyzna chce uprawiać seks z inną kobietą, to po prostu oznacza, że w danej chwili ma ochotę rozładować napięcie seksualne przy konkretnych scenach. Onanizm pozwala także w pewien sposób ochronić związek przed byle jakim seksem, bo przecież dobry seks nie polega tylko na wykonywaniu ruchów frykcyjnych, to coś więcej, a nie zawsze mamy ochotę na całą otoczkę.

Jeżeli przez lata zapewniałeś swoją kobietę, że nigdy, przenigdy się nie dotykałeś, a teraz chciałbyś wyjawić jej prawdę, to będzie trudno… Właśnie dlatego ważna jest otwartość w związku od samego początku. Twoja dziewczyna mówi, że to dla niej zdrada? Więc zachęcaj ją do tego, żeby zdradzała cię z samą sobą! Onanizm to doskonały sposób na lepsze poznanie swojego ciała, w końcu kto inny zrozumie lepiej od nas samych, w którym momencie trzeba przyśpieszyć, a kiedy zwolnić? Wspólne trzymanie rączek pod kołderką to także doskonały sposób na urozmaicenie życia seksualnego, więc nie wstydźmy się tego, że lubimy siebie dotykać!

Dodaj komentarz:

Twój pseudonim
Treść
Jak miał na imię Adam Mickiewicz?