Wyszukiwarka ogłoszeń towarzyskich Opowiadania erotyczne
Powered by SzukajDivy.pl

Utrzymanek

Moja pracownica Zofia miała spore problemy ze swoim synem, a raczej z utrzymaniem go. Młody, szesnastoletni chłopak, ma duże potrzeby, a ona miała górę długów po swoim już nieżyjącym mężu alkoholiku, który zostawił ich z rozwalonym domem i windykacją, która każdego dnia ich nękała. Pomagałam Zofii jak mogła, załatwiłam chłopakowi markowe ubrania po moich dorosłych już synach, zapłaciłam za korepetycje z matematyki, a kupując telefony firmowe dorzuciłam jeden więcej dla niego. Zofia nigdy mnie o nic nie prosiła, ale to był czas zaraz po rozwodzie z moim mężem, więc pomaganie komuś innemu pomogło mi odreagować i skupić się na czymś innym. Syn Zofii, Krzysiek, w końcu mógł poczuć się jak normalny nastolatek, który ma ubrania ze znaczkiem i nowy model telefonu.

Z czasem chłopak przywiązał się do mnie, chciał nawet mówić do mnie per “ciociu”, ale kazałam mówić sobie po imieniu - nazywał mnie więc Ewa i zawsze mieliśmy dobry kontakt. Z czasem Zofia stanęła na nogi, mogła pozwolić sobie na więcej, a Krzysiek zdał maturę i chciał studiować we Wrocławiu. Dobrze się złożyło, bo właśnie tam następną filię otwierała moja firma, więc mogłam mu pomóc na początek. Krzysiek chciał jednak być samodzielny, zaimponował mi ten niespełna dwudziestoletni już młodzieniec, który chciał być samodzielny. Rzeczywistość jednak uderzyła go mocno, kiedy w listopadzie nadal nie mógł znaleźć pracy we Wrocławiu, a nie chciał już obciążać matki. Zwrócił się do mnie o pomoc. Załatwiłam mu pracę w mojej firmie, a także mieszkanie. W sumie to był lokal, który kupiłam dla siebie na wypadek jakbym chciała pobyć przez dłuższy czas we Wrocławiu. Nie planowałam go wynajmować, ale w sumie to było nawet wygodne rozwiązanie, bo kiedy przebywałam w Gdańsku w moim domu, mogłam być pewna, że z mieszkaniem wszystko jest okej. Krzysiek okazał się bystrym pracownikiem, więc mogłam mu powierzyć coraz więcej spraw związanych z firmą, poza tym nasza relacja była bardzo bliska, więc nie bałam się, że mnie oszuka lub okłamie.

Z każdą wizytą we Wrocławiu widziałam jak ten młody mężczyzna się zmienia i coraz bardziej mężniał. Z trochę nieśmiałego nastolatka stał się młody, pewnym siebie mężczyzną, który wiedział czego chce w życiu. Nawet nie wiem kiedy, ale w pewnym momencie relacje między nami zaczęły się zmieniać, zaczęłam dostrzegać w nim mężczyznę, a on we mnie kobietę. Mimo przekroczonej pięćdziesiątce trzymam się dobrze, ale mimo to początkowo, kiedy nasz filtr był poważniejszy, trochę się przestraszyłam. W końcu jednak stwierdziłam, że raz się żyje.

Były akurat wakacje, ale Krzysiek stwierdził, że zostanie w moim mieszkaniu i pomaluje ściany, żeby chociaż trochę odwdzięczyć się za okazaną mu przez lata pomoc. Kiedy on kończył pracę, ja akurat przyjechałam do Wrocławia. Był cały spocony i ubrudzony farbą, po przywitaniu się ze mną poszedł pod prysznic, a ja zapytałam się jego, czy chce żebym dołączyła. Na jego twarzy pojawiło się zaskoczenie, które szybko przerodziło się w radość i podniecenie. Oczywiście się zgodził. Poszłam do sypialni, rozebrałam się i owinęłam ręcznikiem, a potem poszłam do łazienki. Odsunęłam drzwi od kabiny, gorąca woda już się lała strumieniami na jego umięśnione ciało, moje serce zabiło mocniej. Zaczęłam myć jego ciało, a podniecenie rosło zarówno we mnie, jak i w nim. W końcu nie wytrzymałam, rozsunęłam drzwi z kabiny, rzuciłam na podłogę ręcznik i uklękłam na nim, czekając aż on wejdzie we mnie od tyłu.

Nie musiałam długo czekać aż zrozumie, że właśnie proponowałam mu pozycję na pieska. Przez chwilę szukał wejścia do mojej bardzo mokrej cipki, w końcu udało mu się wsunąć do środka. Poczułam, jak jego penis wypełnia moje wnętrze. Szczerze, to jego rozmiar trochę mnie zaskoczył, nie spodziewałam się po nim aż takich gabarytów. Cicho zajęczałam, kiedy wszedł do końca.

Powoli zaczął się we mnie poruszać, ale niestety, nasz pierwszy raz nie trwał długo. Krzysiek nie wytrzymał napięcia w przyrodzeniu i dosyć szybko doszedł, zostawiając mnie ze sporym niedosytem. Nie chciałam go stresować, więc pozwoliłam mu dokończyć oralnie. Niedoświadczenie lizał moją cipkę, ale trzymał się moich wskazówek, co doprowadziło do szybkiego i ekscytującego orgazmu u mnie.

Po wszystkim jeszcze raz wskoczyliśmy pod prysznic. Tym razem Krzysztof patrzał na mnie śmielej, lustrując każdy centymetr kwadratowy mojego ciała. W jego oczach widziałam docenienie, podniecenie i coś w rodzaju dumy. Potem poszliśmy do kuchni, z lodówki wyjęłam wódkę, sok i zrobiłam nam dwa mocne drinki. Stuknęliśmy się szklaneczkami i wypiliśmy, za co? Za nowy start. Widząc jego wzrok wiedziałam już, że to nie nasza pierwsza miłosna chwila. Zaczęłam poważnie myśleć też o tym, aby do Wrocławia przenieść główną siedzibę firmy…

Z Krzysztofem spotykamy się po dzisiaj. Ja zapewniam mu pracę, dach nad głową i samochód. Nie brakuje mu nic. Musi mi w zamian dać tylko jedno - swoje silne ramiona, kiedy tego potrzebuje. Do Wrocławia nie przeprowadziłam się na stałe, za bardzo cenię sobie życia singla, ale tylko kiedy mam ochotę poczuć w sobie jego dużego penisa, to wiem gdzie się udać.

Dodaj komentarz:

Twój pseudonim
Treść
Jak miał na imię Adam Mickiewicz?