Wyszukiwarka ogłoszeń towarzyskich Opowiadania erotyczne
Powered by SzukajDivy.pl

Romans z uczniem

Była piękną blondynką. Mimo swoich 25 lat nie wyglądała na swój wiek. Drobna, niziutka, ale mimo to bardzo proporcjonalna. Uczyła w liceum. Ubierała się zawsze bardzo kobieco. Sukienki, szpilki. Nie wyzywająco, ale po prostu kobieco. Przyciągała spojrzenia nie tylko innych nauczycieli, ale również uczniów.

Karolina pracowała w tej szkole już od kilku miesięcy. Zobaczyła, że jeden z jej uczniów-Jacek okazuje jej szczególne względy. Nie tylko, zawsze był doskonale przygotowany na każdą lekcję, ale też zawsze mówił jej, że pięknie wygląda. Przyjmowała jego komplementy, choć wiedziała, że nie powinna tego robić. Jednak chłopiec był wobec niej uroczy i wpatrzony w nią jak w obraz.

Pewnego dnia po skończonej lekcji, Jacek do niej podszedł…i ją pocałował w usta. Była tak zaskoczona, że nawet nie zdążyła zaprotestować. Gdy oderwał usta od jej warg, to od razu uciekł. Niestety całą sytuację zobaczyła jej koleżanka z pracy. Zmartwiła się i ostrzegła ją, że może mieć z tego powodu kłopoty. Karolina przysięgła sobie, że już nigdy nie doprowadzi do czegoś takiego. Jej koleżanka miała rację.

Kilka dni później, Jacek zaprosił Karolinę na kawę. Powiedział, że potrzebuje pomocy w matematyce, że chciałby z nią omówić ostatnie zagadnienia. Chwilę się wahała, ale ostatecznie się zgodziła. W końcu to tylko kawa.

Gdy już się spotkali i Karolina zaczęła dopytywać, czego z matematyki Jacek nie rozumie, bo miała wrażenie, że wcześniej radził sobie świetnie, to chłopak przyznał się, że matematyka była tylko pretekstem. Tak naprawdę chciał ją zaprosić na wernisaż swoich zdjęć. Fotografował od wielu lat i chciał się wreszcie komuś pochwalić swoimi pracami. Karolina najpierw się oburzyła i powiedziała, że nie przyjdzie, ale po długich namowach ostatecznie się zgodziła.

Następnego dnia Jacek przysłał jej do szkoły kwiaty. Dołączył do nich karteczkę z podziękowaniem za bardzo miły wieczór. Kwiaty przyszły do pokoju nauczycielskiego i znowu zobaczyła je koleżanka z pracy Karoliny. Ponownie ją ostrzegła, aby nie wdawała się w żaden romans. Karolina powiedziała jej, że po pierwsze to jest dorosła i wie, co robi, a po drugie ma przecież narzeczonego i nie w głowie jej żadne amory.

Pech chciał, że tamtego dnia Karolinie popsuł się samochód. Zdenerwowana, gdy nie mogła odpalić silnika, zadzwoniła do swojego narzeczonego. Niestety jej partner powiedział jej, że ma radzić sobie sama, bo on jest w pracy. Kobieta jeszcze bardziej się zdenerwowała, bo nigdy nie mogła liczyć na narzeczonego. Zawsze miał jakąś wymówkę. Prawdziwą lub zmyśloną.

Ostatecznie ku jej zdziwieniu z samochodem pomógł jej Jacek. Chłopak zadzwonił do warsztatu, a mechanik szybko zabrał jej samochód. Jacek bardzo zyskał wtedy w oczach Karoliny i ostatecznie zgodziła się przyjść wieczorem na wystawę.

Gdy wróciła do domu, to czekał już na nią narzeczony. Miał do niej pretensje, że się spóźniła i nie zrobiła mu obiadu. W dodatku wcale nie był w pracy, bo padł im serwer i wszyscy wyszli wcześniej do domu. W mieszkaniu był bałagan, którego narzeczony również nie zamierzał posprzątać.

Kobieta wzburzona wybiegła z domu. Poszła na wystawę swojego ucznia. Zdjęcia bardzo jej się podobały. Doceniła talent Jacka.

Po wernisażu chłopak zaproponował jej, żeby zostali jeszcze w lokalu. W czasie wystawy rozmawiało im się bardzo dobrze i warto byłoby to kontynuować. Nauczycielka, ponieważ była bardzo zła nadal na narzeczonego, zgodziła się. Niech się głupek pomartwi, gdzie ona zniknęła.

Minuty mijały, a wino znikało w ekspresowym tempie. Nauczycielka była coraz bardziej pijana, zresztą uczeń również.

Żadne z nich nie pamiętało, jak to się stało, że wylądowali w jego sypialni. Jednak to się stało i tamtego wieczora, pod wpływem wypitego alkoholu wspólny seks, wydawał im się doskonałym pomysłem.

Uczeń pomógł nauczycielce się rozebrać. Sama chyba nie dałaby rady, bo wypity alkohol dał się jej we znaki. Gdy już byli nadzy, chłopak nie wiedział, jak się ma zabrać do rzeczy. Z jego poprzednią dziewczyną kompletnie mu się nie układało.

-Kochanie, proszę Cię, naucz mnie, jak powinienem Cię dotykać. Powiedz mi, co mam robić. –poprosił nieśmiało.

Uśmiechnęła się do niego niewinnie.

-Z przyjemnością…-odpowiedziała.

Położyła jego rękę na swojej piersi i pokazała mu, jak ma ją pieścić. Chłopak był bardzo pojętnym uczniem. Szybko załapał, w jaki sposób, ma jej dotykać, by sprawić jej przyjemność. Gdy już była dostatecznie podniecona, dała mu znak ręką, aby dotknął jej łechtaczki. Zrobił to z dużym zaangażowaniem, lecz zbyt mocno. Syknęła z bólu.

-Delikatniej…o tak-powiedziała, kierując jego palcami w odpowiedni sposób.

-Tak dobrze?-zapytał po chwili.

W odpowiedzi tylko jęknęła.

-Wejdź we mnie…proszę…-odpowiedziała zdyszanym głosem.

Uniosła biodra, aby poczuć go w sobie głębiej. Chłopak wszedł w nią powoli. Bał się, że nieodpowiednim ruchem znowu sprawi jej ból. Poczuła, że jest zbyt podniecony i zaraz dojdzie, a ona nie była jeszcze gotowa.

-Poczekaj, zróbmy to inaczej. Połóż się na plecach.

Wykonał jej polecenie, a wtedy ona usiadła na jego twardym członku, przyjmując go w siebie. W ten sposób mogła kontrolować jego podniecenie. Poruszała się powoli, stopniowo zwiększając tempo. Szybko osiągnęła orgazm. Gdy było już po wszystkim, przytuliła się do niego i błyskawicznie zasnęła.

Rano nie pamiętała kompletnie, co działo się w nocy. Obudziła się i z przerażeniem, zobaczyła obok siebie swojego ucznia. Wszystko wskazywało na to, że spędzili razem noc. Wiedziała, że jej kłopoty dopiero się zaczęły.

Dodaj komentarz:

Twój pseudonim
Treść
Jak miał na imię Adam Mickiewicz?