Wyszukiwarka ogłoszeń towarzyskich Opowiadania erotyczne
Powered by SzukajDivy.pl

Filmowy romans

Marysia i Krzysztof byli bardzo udanym małżeństwem. Dobrze im się powodziło również finansowo, więc pieniądze nigdy nie były przedmiotem kłótni. Mieli też córkę-Karolinkę. Obydwoje byli szczęśliwi i zadowoleni z życia.

Niestety w życiu bywa tak, że często coś się psuje i zostają weryfikowane wszystkie nasze plany. Tak było i z nich rodziną. Krzysztof stracił dobrze płatną pracę na budowie i był zmuszony poszukać czegoś innego. Dni mijały, a Krzysztof nie potrafił niczego znaleźć. Zaczęły się kłótnie, bo Marysia nie pracowała. Jej rola w życiu rodziny ograniczała się do opieki nad dzieckiem i prowadzenia domu.

Pewnego dnia Marysia zaprosiła do nich swoją przyjaciółkę, żeby zwierzyć się z kłopotów, które ich dopadły. Przyjaciółka pracowała w biurze w Warszawie. Jej firma była bardzo mocno związana z branżą filmową, więc miała sporo znajomości. Gdy dowiedziała się o problemach trapiących jej przyjaciół, to przypomniała sobie, że w jej firmie poszukują kierowców, którzy dowoziliby aktorów i aktorki na plan. Praca dobrze płatna, tylko wymagali absolutnej punktualności i terminowości.

Krzysztof z radością przyjął propozycję przyjaciółki Marysi. W końcu brak pracy na nikogo nie wpływa pozytywnie. Choć zmiana pracy wiązała się z koniecznością przeprowadzki, to żadne z nich się nie zawahało. Ich stan portfela nie nastrajał pozytywnie. Mieli też na utrzymaniu dziecko. Nie mogli sobie też pozwolić na to, żeby dłużej pożyczać pieniądze od rodziców.

Szybko znaleźli mieszkanie w Warszawie i Krzysztof mógł rozpocząć pracę. Na początku wszystko układało się bardzo dobrze. Krzysztof był doceniany w pracy i dobrze zarabiał. Marysia opiekowała się dzieckiem.

Jednak znowu życie postanowiło zabawić się kosztem tego małżeństwa, stawiając na drodze Krzysztofa pewną piękną aktorkę. Ich pierwsze spotkanie było takie jak zwykle, nawet specjalnie nie zwrócił uwagi na jej wygląd, bo zależało mu, żeby dowieźć ją na czas na plan, a był już delikatnie spóźniony.

Jednak już następnym razem, ona zaczęła się nim interesować. Mówiła mu komplementy i rzucała różnego typu aluzje. Krzysztof ją zignorował. To znaczy, zignorował to, co mówiła, jednak nie był w stanie nie zwrócić uwagi na to, jaka jest piękna. Była drobną, brunetką z długimi włosami. Jej filigranowość pewnie zawróciła już w głowie niejednemu facetowi. Patrząc na nią, poczuł przypływ podniecenia, ale szybko stłumił to uczucie. Miał szczęśliwą rodzinę i nie chciał tego psuć.

Pewnego dnia natknął się na aktorkę na korytarzu w pracy.

-Czy mój ulubiony kierowca będzie na bankiecie?

-Jakim bankiecie?-zapytał zdziwiony.

-Dziś o 20 jest bankiet z okazji zakończenia projektu filmowego. Nie dostałeś zaproszenia?

-Niestety nie.

-Dyrektor wysyłał wszystkim na adres domowy pocztą. Może sprawdź w skrzynce?-z tymi słowami już poszła zająć się swoimi sprawami.

Ta sprawa z zaproszeniem nie dawała Krzysztofowi spokoju przez cały dzień. Jak wrócił do domu, zaraz zapytał o to żonę.

-Czy przyszło do nas zaproszenie na dzisiejszy bankiet?

-Przyszło, a co?- odpowiedziała żona. Była od paru dni w wyjątkowo złym nastroju.

-Czemu mi nie powiedziałaś?

-Bo siedzę całe dnie w domu, a Ty będziesz sobie po bankietach latał. Niedoczekanie…

-Ja zarabiam na tę rodzinę! Oddaj mi zaproszenie!

Kłótnia trwała w najlepsze, aż w końcu Marysia oddała Krzysztofowi zaproszenie. Wyszedł zdenerwowany i trzasnął drzwiami.

Dopiero gdy dotarł na bankiet, trochę się uspokoił. Aktorka od razu go zauważyła i do niego podeszła.

-Krzysiu co się stało? Wyglądasz na zdenerwowanego.-zapytała, głaszcząc go po ramieniu. Nie zaprotestował, zbyt zajęty swoimi ponurymi myślami, choć jej dotyk sprawił mu przyjemność.

-Pokłóciłem się z żoną o to zaproszenie-powiedział Krzysiek.

-Krzysiu, nie przejmuj się. Może porozmawiamy o czymś przyjemniejszym?-nachyliła mu się do ucha-Może o tym, jak bardzo Ci się podobam?

-Podobasz mi się oczywiście. Wszystkim się podobasz. W końcu jesteś bardzo piękną kobietą-odpowiedział Krzysztof.

-A może byśmy się gdzieś ulotnili, aby to omówić na osobności?-zapytała z uśmiechem.

Krzysztof nie potrafił oprzeć się jej urokowi. Pojechali do niej.

Bardzo imponowała mu jej pewność siebie. Ta kobieta nie wyobrażała sobie, że ktoś mógłby jej odmówić.

-Napijesz się czegoś? Mam bardzo dobre wino. Wyglądasz na trochę spiętego.

Jednak Krzysztof nie przyjechał tu, aby pić wino, ale po to, aby uprawiać z nią seks. Taki seks jak lubił. Taki jakiego od dawna nie miał. Przyciągnął ją do siebie stanowczym ruchem i zaczął namiętnie całować. Bez zahamowań poddawała się jego pieszczotom. Ściągnął z niej sukienkę i obydwoje wylądowali na podłodze. Żadnemu z nich nie chciało się już szukać wygodniejszego miejsca. Porwała ich namiętność. Zerwali z siebie resztki ubrań. Zaczął pieścić jej nagie piersi, ale odtrąciła jego rękę. Chciała, żeby ją wziął tu i teraz. Nie mogła dłużej czekać. Jej podniecenie było już zbyt duże. Zaczęła jęczeć i prosić go o więcej. Wszedł w nią i kilkoma szybkimi, gwałtownymi ruchami doprowadził ją do spełnienia. Krzyknęła, gdy osiągnęła orgazm. Była taka piękna-pomyślał Krzysztof. Żałował, że nie mogą uprawiać seksu przez całą noc.

Próbowała go zatrzymać pocałunkiem, ale Krzysztof szybko się ubrał i wyszedł. Był pełen poczucia winy. Nigdy wcześniej nie zdradził żony. Postanowił, że nic jej nie powie o zdradzie. To rozwaliłoby ich małżeństwo…

Dodaj komentarz:

Twój pseudonim
Treść
Jak miał na imię Adam Mickiewicz?