Wyszukiwarka ogłoszeń towarzyskich Opowiadania erotyczne
Powered by SzukajDivy.pl

Niezapomniane wakacje

Wakacje! Po raz pierwszy od wielu lat. Zawsze zalatana, zawsze w biegu. Kochała swoją pracę bardziej, niż wszystkich mężczyzn, których spotkała na swojej drodze. Mimo upływającego czasu żaden nie był w stanie skłonić ją do tego, aby związała się z nim na dłużej. Nie szukała ideału, po prostu brak czasu na związek psuł każdą relację. Mężczyźni wymagali uwagi i dopieszczania, a ona najpierw nie miała na to czasu, a później już nawet ochoty.

Po trzydziestce jej koleżanki, które już pozakładały rodziny albo chociaż miały stałe związki, mówiły jej, że powinna sobie kogoś znaleźć. Gdy skończyła czterdziestkę, nie mówiły już nic…Uznały ją za mocno beznadziejny przypadek, z którym nie da się już nic zrobić.

A ona? Była silną i niezależną kobietą. W tym, jak jej się wydawało najlepszym możliwym znaczeniu. Umiała gotować. Jej umiejętności nie ograniczały się do rozbicia kotleta schabowego. Choć nie było tego po niej widać, to bardzo lubiła jeść. Dobre geny, bo na siłownię nigdy nie miała czasu. Praca, praca i praca. Poza tym nigdy nie miała kotów i nie marzyła o ich posiadaniu. Miała za to doga niemieckiego, którego tym razem wyjątkowo zostawiła u koleżanki. Kochane bydlę.

Uważała się za atrakcyjny materiał na żonę. W końcu była zadbana, zgrabna, inteligentna. Umiała gotować, a nawet naprawić kran. Była też miła, ale konkretna. Nie wiedziała, że przy jej charakterze każdy facet czuje się przy niej, jak w pracy. Ona ustalała warunki związków. Dziwne, że jeszcze nie spisywała umowy, komu, co wolno robić, a czego nie. Jej pewność siebie odstraszała, a niezależność wręcz przerażała.

Na co dzień ograniczał ją dress code, ale na wakacjach postanowiła zaszaleć. Do walizki zapakowała same seksowne i wydekoltowane ciuchy. W końcu nie po to ma tak idealne ciało, aby je chować w spódnicach do kostek.

Jeżeli chodzi o kierunek swojej wyprawy, również postanowiła zaszaleć. Ciepłe piaski Bułgarii to było to. Pewnie kręcą się tam sami Polacy, ale jakoś to przeżyje. Może nie wyrzucą jej rodaków z hotelu za niewłaściwe zachowanie. Chociaż tym razem i ona postanowiła być trochę niegrzeczna. Związek nadal nie był tym, czego pragnęła, jednak namiętny seks na plaży był jak najbardziej w zasięgu jej marzeń i możliwości.

Gdy dotarła do hotelu, nie traciła czasu na rozpakowywanie walizki. Narzuciła na siebie tylko pareo i bikini. Z przyjemnością przyjrzała się sobie w lustrze. Pewnie niejeden facet się za nią obejrzy. Jak zwykle. Nie była skromna. Ta cecha dała jej w życiu tyle samo wrogów, co przyjaciół.

Już parę minut później leżała na ręczniki i zażywała kąpieli słonecznej. Najlepiej nie ruszałaby się stamtąd przez najbliższe 3 tygodnie. 3 tygodnie najlepszy czas na wakacyjny romans. Nie za długo i nie za mało. Można się sobą nacieszyć, ale nie zdążysz się znudzić drugą osobą. W końcu miała kogoś poderwać, więc warto się rozejrzeć po okolicy. Niestety w jej otoczeniu byli tylko łysiejący panowie z brzuszkiem, rozbierający ją wzrokiem. Zdecydowanie nie tego szukała. Postanowiła pójść popływać.

Kryształowo niebieska woda była idealna do pływania. Pływała przez parę minut, chłodząc swe rozgrzane słońcem ciało. Aż tu nagle poczuła, że coś ją złapało za kostkę i ciągnie w dół. Najpierw myślała, że jest to wodorost, ale to coś miało zbyt dużą siłę. Wiedziała, że nie może krzyknąć, bo wtedy nabierze wody w usta i zacznie się topić. Była coraz bardziej przerażona.

Nagle to coś ją puściło i usłyszała za plecami pewny siebie, męski śmiech. Zauważyła dużo on niej na oko młodszego faceta, który był bardzo przystojny i bardzo rozbawiony tym, że złapał ją za kostkę i śmiertelnie przestraszył. Nie myśląc wiele, ochlapała go wodą i zaczęła płynąć do brzegu.

-Zaczekaj! To był tylko głupi żart!-usłyszała za sobą.

-Idiotyczny!-odkrzyknęła.

Nagle, gdy już była na plaży, poczuła, że on ją szarpie za ramię. Jednym błyskawicznym ruchem, odwrócił ją do siebie i pocałował. Poczuła falę ciepła i podniecenia rozlewającą się po jej ciele. Na skórze poczuła gęsią skórkę. Choć go nie znała, pomyślała, że chce z nim być tu i teraz. W końcu było wakacje. Jej oddech znacząco przyspieszył, oderwała się od jego ust na chwilę i zapytała, czy mogą pójść do hotelu? Pewnie nie był przygotowany na taką ewentualność, ale nie dał niczego po sobie poznać.

Gdy już znaleźli się w hotelu, to on nie tracił czasu, to zbędne działania. Według niego gra wstępna odbyła się już na plaży. Pewnie w innych okolicznościach by zaprotestowała, ale teraz była już gotowa na wszystko. Zaczęła się rozbierać, on też. Niewiele było do zrzucenia. Gdy już byli nadzy, on rozchylił jej uda i zaczął ją pieścić językiem. Po pierwszym jego dotknięciu zaczęła drżeć, a z jej ust wyrwał się niepohamowany jęk. Próbowała zacisnąć uda, aby opóźnić narastające fale rozkoszy. Jednak on jej na to nie pozwolił. Jego język pieścił jej kobiecość w taki sposób, że za każdym razem miała ochotę krzyczeć. Najpierw robił to bardzo delikatnie, później zaczął zataczał kółeczka i lekko ssać. Robiła się coraz bardziej wilgotna. Tak bardzo chciała go dotknąć, ale nie pozwalał jej na to, co jeszcze wzmagało jej podniecenie. Przerwał na chwilę, żeby jeszcze zwiększyć jej podniecenie, a następnie dotknął jej jeszcze raz. Poczuła, że jest już bardzo blisko spełnienia. Zaczęła dyszeć i osiągnęła orgazm. Czuła go w każdym centymetrze ciała.

Choć nigdy więcej się nie spotkali, to musi przyznać, że ten pierwszy seks i kolejne podczas urlopu, były niezapomniane.

Dodaj komentarz:

Twój pseudonim
Treść
Jak miał na imię Adam Mickiewicz?