Wyszukiwarka ogłoszeń towarzyskich Opowiadania erotyczne
Powered by SzukajDivy.pl

Spełnij swoje fantazje!

Ludzie mają różne fetysze. Ona to rozumiała, ale nie miała żadnych. Seks dla niej był obowiązkiem małżeńskim i niczym więcej. Od lat kochali się w taki sam sposób. Oboje osiągali satysfakcję i to chyba było w tym wszystkim najważniejsze. Poza łóżkiem również się dogadywali i to też było istotne. Uważała również, że jej mąż jest zbyt leniwy, aby sobie kogoś znaleźć. Dlatego nie martwiła się tym, że mógłby ją zdradzić i nie starała się urozmaicić ich życia erotycznego.

Jej najbliższa przyjaciółka, właśnie wychodziła za mąż. Jutro będzie jej wieczór kawalerski. Beata już dawno przestała ubierać się seksownie. W końcu jej mąż akceptował ją taką, jaka była.

Następnego dnia poszła na wieczór panieński. Długa spódnica i obcisły sweterek to strój, który wydawał jej się najbardziej odpowiedni. Nie mogła w końcu przyćmić koleżanki.

Po kilku drinkach tematy stawały się coraz luźniejsze. Atmosfera sprzyjała rozmowom o wszystkim, również o seksie. Nagle Beata usłyszała pytanie, ewidentnie skierowane do niej:

-A jak wam jest w sypialni po tylu latach?

-Jak ma być? Normalnie. –odpowiedziała, wyraźnie unikając wdawania się w szczegóły.

Karolina jednak nie odpuszczała.

-Czy robicie coś dziwnego, żeby jakoś podkręcić atmosferę? No nie wiem…Macie jakieś fetysze? Pytam, bo między nami jest teraz cudownie, ale co będzie parę lat po ślubie? Pytam o radę kogoś bardziej doświadczonego.

-No wiesz, my bardzo tradycyjnie. Pozycja misjonarska i tyle. Nie mamy za bardzo czasu na seks.

-Czy Twój mąż ma kochankę?

-Nie, no co Ty!

-Nie myśleliście nigdy o tym, aby spróbować czegoś nowego?

-Nie, jest dobrze.

-Ja na Twoim miejscu bym z nim porozmawiała, o tym, co lubi w łóżku. Jeszcze jest czas. Później może znaleźć sobie, kogoś, kto zaspokoi jego pożądanie, w taki sposób jak sobie zamarzy…

Mimo tego, że od wieczoru panieńskiego minął już tydzień, to Beacie nie mogły wyjść z głowy słowa koleżanki. Może Karolina miała rację? Może powinna coś zmienić w sypialni? Może jednak porozmawiać z mężem. Tak, zrobi to wieczorem.

Jak tylko trochę odpoczął po pracy, to zadała mu pytanie, które ją męczyło od dobrych paru dni.

-Kochanie, czy jest Ci ze mną dobrze?

-Tak, a dlaczego pytasz?-odpowiedział zaskoczony.

-To znaczy…Czy jest Ci ze mną dobrze w łóżku? Czy zaspokajam Twoje potrzeby?

-Tak. Co Ci przyszło do głowy?

-Wiesz, chciałabym zapytać, czy nie masz jakiś fetyszy, fantazji erotycznych, które chciałbyś zrealizować? Jestem gotowa…no wiesz. Spróbować.

-A wiesz? Chciałbym się kochać przed dużym lustrem. To mnie bardzo podnieca.

Po chwili zastanowienia wynajęli pokój w hotelu z dużymi lustrami. To miała być wyjątkowa noc. Był czwartek, a w piątek mieli spróbować zrealizować tę fantazję erotyczną.

Gdy następnego wieczoru znaleźli się w wynajętym pokoju, to obydwoje byli bardzo skrępowani. Nigdy wcześniej żadne z nich nie uprawiało seksu w ten sposób. Położyli się na łóżku i zaczęli się całować. W pierwszej chwili starali się nie zwracać uwagi na otaczające ich lustra. Stopniowo ich oddechy zaczęły przyspieszać. Zaczął ją bardzo powoli rozbierać. Czuł rosnące podniecenie.

Gdy już oboje byli całkiem nadzy, to mimowolnie spojrzeli w lustro. Obydwoje zamarli i chcieli przestać. Ona nawet próbowała się zakryć. Jednak on spojrzał na nią i poprosił, aby tego nie robiła, bo jest piękna. Beata czuła się bardzo skrępowana całą tą sytuacją. Jednak delikatne pocałunki jej męża, stopniowo ją uspokajały. Zamknęła oczy. Czuła jego usta, najpierw na szyi, a później na piersiach. Jęknęła, gdy zaczął lekko pieścić językiem jej sutki. Mimowolne rozchyliła nogi i przyciągnęła go bliżej do siebie. Potrzebowała czuć jego bliskość. Pragnęła go coraz bardziej.

Poczuła, jak jego język sunie spokojnie po jej brzuchu, a następnie zatrzymuje się tuż nad jej łechtaczką. Jej oddech zaczął gwałtownie przyspieszać i jęknęła, czując kolejną falę podniecenia. Rozchyliła uda jeszcze bardziej. Tak bardzo chciała poczuć jego pieszczoty.

Nie męczył jej już dłużej i zaczął pieścić ją językiem. Był bardzo delikatny. Szybko dopasował się do jej tempa, ale nie pozwolił jej zbyt szybko osiągnąć spełnienia. Przyspieszał i zwalniał tempo, doprowadzając ją tym do szaleństwa.

Gdy już była bliska osiągnięcia orgazmu, to poczuła, że on w nią wchodzi. Najpierw delikatnie, później, gdy poczuł, że jest gotowa, bardziej zdecydowanie. Ich ciała zaczęły się poruszać w dobrze znanym rytmie. Oboje czuli ogromne podniecenie. Osiągnęli spełnienie w tej samem chwili, co nie zdarzyło im się już od bardzo długiego czasu. Padli na łóżko bez sił. On, gdy tylko wrócił do rzeczywistości, a jego oddech trochę się uspokoił, od razu ją przytulił.

-Dziękuję…To było fantastyczne.-powiedział jeszcze trochę zasapanym głosem.

-Masz jeszcze jakieś fetysze?-zapytała z uśmiechem.

-Mnóstwo.

Obydwoje zaczęli się śmiać.

-Jakie jeszcze?-zapytała-Chętnie jeszcze czegoś spróbuję, ale zdecydowanie już nie dziś.

-No wiesz. Seks z policjantką, z pielęgniarką itd.

-Myślę, że dałoby się coś z tym zrobić.

Kolejny dzień spędzili w łóżku. Kochając się już bez luster za to z bardzo dużym zaangażowaniem. A Beata przekonała się, że fetysze nie zawsze są takie złe i można mieć z nich pewnego rodzaju satysfakcję. Miała nadzieję, że kiedyś spełnią również jakąś jej fantazję.

Dodaj komentarz:

Twój pseudonim
Treść
Jak miał na imię Adam Mickiewicz?