Wyszukiwarka ogłoszeń towarzyskich Opowiadania erotyczne
Powered by SzukajDivy.pl

Dziewczyna w pończochach - fetysz stop

Alicja wpadła w oko Markowi już jakiś czas temu. Zauważył ją, kiedy wyszedł na wieczorny spacer z psem. Było lato, ulubiona pora roku Marka, kiedy dziewczyny nosiły kuse spodenki i spódniczki, ukazując chętnie swoje wdzięki. Tamtego wieczoru Alicja szła do koleżanki. Ubrała zdecydowanie na krótkie szorty, spod który wystawały jej śmiało pośladki. Do tego jasne, cienkie sandałki na niskim obcasie, które bardzo przykuły uwagę Marka. Chociaż pies chciał wrócić do domu, to Marek pociągnął go za sobą i przez dziesięć minut szedł za Alą. Na widok jej kształtnych łydek i niewielkich stópek dostał wzwodu i kiedy tylko wrócił do domu, musiał odpalić jakąś stronę dla podofilów, inaczej chyba by wystrzelił sam z siebie, myśląc o jej stópkach. Teraz podążał jej tropem coraz częściej, korzystając z ostatnich dni lata, kiedy jej stopy są na widoku.

Alicja zauważyła jakiś czas temu, że kręci się obok niej ten Marek… Wszyscy wiedzieli, że on był zakręcony na punkcie stóp, już ponoć w przedszkolu kradł dziewczynkom skarpetki i buciki… Na początku Ala czuła się z tym nieswojo, ale kiedy zobaczyła jego wzrok pełen pożądania… to jej się to po prostu spodobało! W końcu jaka młoda kobieta, nie chce czuć się kokietowana? W końcu która nie chce czuć się seksownie? Nawet jeżeli miała to osiągnąć przez swoje stopy, to jej to zupełnie pasowało.

Ala codziennie wieczorem wychodziła na balkon i zaczynała repertuar smarowania i miziania swoich stóp. Przy tym doskonale zdawała sobie sprawę z tego, że naprzeciwko Marek zza zasłony ogląda jej stópki. “Ciekawe czy walki sobie teraz konia?” myślała, kiedy kolejna porcja tłustego kremy była przez nią pieczołowicie wcierana w stopę. Pomyślała, że byłoby miło się trochę bardziej zabawić i na chwilę zniknęła w głębi mieszkania. Po chwili Ala wróciła z jedynym wibratorem jaki miała. Tylko, że teraz nie miała zamiaru używać go jak zwykle, tylko chciała sobie nim “pomasować” stopy. Czuła, że na taki widok Marek nie wytrzyma i wcale się nie myliła.

Kiedy Alicja poszła po wibrator, a porem włączyła go i zaczęła przykładać do stóp, Marek nie mógł wytrzymać. Stojąc obok okna spuścił spodnie lekko w dół i wyciągnął swojego penisa. Chwycił go pewnie w dłoń i zaczął szybko przesuwać nim góra - dół.

Ala doskonale wiedziała, co kręciło Marka i coraz częściej wybierała takie części garderoby, które mogły mu się spodobać. W pewnym momencie praktycznie nie wychodziła bez pończoszek albo rajstop, które tak bardzo uwielbiał. W dni, kiedy je nosiła, mógł natknąć się na nie na prawie każdym kroku… Dzisiaj także nie było inaczej. Ubrała swoją zieloną sukienkę z pomarańczowymi kwiatami, a pod nią założyła cienkie, cieliste pończoszki. Wybierała zawsze pończochy samonośne, gdyż wydawały się jej seksowniejsze niż zwykłe pończochy. Alicja postanowiła przejść się swoją normalną trasą, zatrzymując się jak zwykle na ławce w parku, w okolicach stawu i fontanny. Kiedy dotarła na miejsce doskonale wiedziała, że Marek za nią podąża i chowa się w krzakach. W końcu mogła zacząć swoje show!

Alicja ostrożnie wzięła się na podciąganie pończochy do góry. Robiła to leniwie, jakby od niechcenia, idąc od kostek, zmierzając powoli ku górze. Co jakiś czas zatrzymywała się, że dać odpocząć Markowi, który był tuż tuż obok niej. Dzisiaj postanowiła jednak się zabawić jeszcze bardziej i pójść o krok dalej. Ala zaczęła powoli ściągać pończochę w dół i po chwili odrzuciła ją w pobliskie krzaczki. Podobny gest powtórzy szybko z drugą nogą. Marek zapatrzył się na porzucone niedaleko pończochy. Achh…. Gdyby tylko mógł po nie sięgnąć i owinąć nimi swojego nabrzmiałego penisa… Myśl ta nie dawała mu spokoju i nawet nie zorientował się, że nagie stopy Ali zmierzały w jego stronę, zrozumiał swoją nieuwagę dopiero wtedy, kiedy naga stopa dziewczyny oparła się o jego ramię, szybko sprowadzając go na ziemię.

W pierwszej chwili Marek spodziewał się opieprzu i wyzwisk, ale to nie przyszły. Na twarzy Ali też nie kryło się wyjątkowe oburzenie czy zniesmaczenie. Ona po prostu podtykała mu pod sam noc swoje stopy. Marek, nieczekająca na dalszy rozwój sytuacji, chwycił w dłonie stopę Ali i zaczął ją całować. Chociaż dzień był gorący, to jej stopa była zadziwiająco sucha i pachnąca. Powoli włożyć dużego palca do ust i zaczął go ssać. Na to jego penis od razu nabrzmiał i był gotowy do działania… Ala usiadła na trochę zaniedbanej trawie i podniosła stopy do góry, dając mu do nich pełen dostęp. Marek zaczął łapczywie całować każdy centymetr jej stóp, mógł podziwiać z osobna każdy paluszek, mógł całować i lizać jej łydki, doskonale przy tym wiedząc, że nie zada mu ona żadnych zbędnych pytań. W końcu też mógł dojść, bez konieczności ukrywania się za drzewami.

Po wszystkim Alicja wiedziała, że będzie chciała jeszcze raz spotkać się z Markiem, w ten sam sposób co ostatnio. Chociaż na początku głupio jej było się przyznać, to miała przecież zupełnie mokro w majtkach i była totalnie nakręcona, napalona…. Jego przeszyty pożądaniem wzrok miała w pamięci tak, jakby to wydarzyło się dopiero sekundę temu. Zaczęła nawet już planować, co ubrań na kolejne spotkanie....

Dodaj komentarz:

Twój pseudonim
Treść
Jak miał na imię Adam Mickiewicz?