Wyszukiwarka ogłoszeń towarzyskich Opowiadania erotyczne
Powered by SzukajDivy.pl

Zaskakująca randka

To była jesień. Deszczowa i mglista. Nie zachęcająca do wychodzenia z domu. W ogóle do żadnej aktywności. Każdy chciał tylko zwinąć się pod kocem i zapaść w sen zimowy, choć to była jesień. Latem zawsze łatwiej nawiązać jakieś znajomości. Słońce sprawia, że ludzie stają się dużo bardziej uśmiechnięci i otwarci.

Jednak Joasia miała już naprawdę dość samotności. Samotnych wieczorów, wpatrywania się w telewizor. Tego, że nie ma się do kogo przytulić, oraz, że gdy jest chora, nikt jej nie odwiedzi. Tego, że nie ma kogo zadzwonić, z kimś wyjść do kina. Po prostu mieć kogoś bliskiego. Irytowało ją to, że nawet nie ma się z kim pokłócić.

Była młoda, podobno ładna. Była na drugim roku administracji. Wiedziała, że nie jest to najlepszy kierunek, ale mimo to go studiowała, bo tylko na niego się dostała, a w dzisiejszych czasach bez studiów człowiek nic nie znaczy. Chodziła na zajęcia regularnie, choć niechętnie. Jej pasją była muzyka, ale wiedziała, że na ideałach się daleko nie zajedzie. Szybko zrezygnowała z marzeń o wykonywaniu zawodu, który dawałby jej radość.

Jednak z marzenia o miłości nie zamierzała zrezygnować. Nigdy. Choć trochę się bała, to postanowiła znaleźć sobie kogoś przez internet. Kilku koleżankom udało się w ten sposób spotkać swoją drugą połówkę. Czemu jej miałoby się nie udać?

Weszła na serwis randkowy, dodała zdjęcie i parę słów o sobie. Nie rozpisywała się, uważała, że to powinno się naturalnie rozwinąć. Więcej informacji o sobie udzieli na randce. Poczekała chwilę na jakąś odpowiedź. Niestety nic nie przyszło. Lekko zirytowana wyłączyła komputer.

Następnego wieczora znowu zajrzała na serwis randkowy. Odpisało do niej kilku chłopaków. Zaczęła rozmawiać z Maćkiem. Rozmowa toczyła się bardzo pomyślnie. Miała wrażenie, że dobrze nie dogadują. Zaproponował spotkanie. Z chęcią się zgodziła. Mieli się zobaczyć jutro wieczorem.

Następnego dnia nie mogła się skoncentrować na zajęciach. Myślała o spotkaniu. To była jej pierwsza tego typu randka, nie wiedziała jak ma się zachowywać, ani nawet, w co ma się ubrać. Z godziny na godzinę denerwowała się coraz bardziej. A może to spotkanie nie jest dobrym pomysłem? Może się wycofać?-dopadły ją wątpliwości.

Gdy wróciła do domu, zaczęła się szykować na wieczorne spotkanie. Postanowiła, że nie będzie się stroić. Włożyła dżinsy i zwykłą bluzkę. Może facet wcale nie przyjdzie?-pomyślała. Nie będzie tam stać odstrzelona, żeby wszyscy pomyśleli, że ją facet wystawił. Zresztą zgodnie z prawdą. Na takie upokorzenie to ona się nie narazi. Nie w tym życiu. Ani w następnym też nie.

Była na czas. Weszła do baru, w którym mieli się spotkać. Zajęła stolik. Po 20 minutach czekania zamówiła drinka. Pomyślała, że coś się musiało stać, bo facet nawet nie odbierał telefonu. Czekała. Nie spieszyło jej się. W końcu był piątkowy wieczór.

Po 30 minutach zaczęła pić drinka. Nadzieja, że jej wybranek się pojawi, całkiem w niej zgasła. Poczuła złość i irytację. Czemu wszyscy faceci muszą być tacy sami?-pomyślała. Czemu to się zawsze musi przydarzać tylko jej? Czy ona zawsze musi mieć takiego gigantycznego pecha?-dołowała się dalej.

Jej podświadomość podpowiadała jej, że jak dalej będzie tu siedzieć, to jutro oprócz gigantycznego pecha, będzie mieć też gigantycznego kaca.

-Wygląda Pani, jakby potrzebowała kolejnego drinka?-usłyszała męski głos.

Jej serce zabiło szybko, ale niestety nie był to facet z portalu randkowego. Mężczyzna, który przed nią stał był na oko o 20 lat starszy o niej i bardzo przystojny. Zadbany i z interesującym błyskiem w oku. W pierwszej chwili miała go spławić, ale nie chciała spędzić tego wieczoru sama.

-Z miłą chęcią jeszcze się napiję-odpowiedziała.

Zamówił jej następnego drinka i przysiadł się do jej stolika.

-A za co Pani tak pije?-zapytał z uśmiechem.

-Za durnych facetów, którzy nie przychodzą na randki. W dodatku pierwsze.

-Nie wie facet co traci-odpowiedział zawieszając na niej spojrzenie.

Wieczór toczył się bez przykrych wydarzeń, Bardzo dobrze im się rozmawiało. Atmosfera stawała się coraz luźniejsza. Przelotny dotyk dłoni od czasu do czasu.

-Pójdziemy do mnie?-zaproponował-Mam o wiele lepsze wino, niż to, co tu serwują.

-Wiesz…miałam inne plany na ten wieczór, ale może być miło. Chodźmy-zgodziła się Asia.

Gdy już dotarli do niego, nie rzucił się na nią w progu, jak oczekiwała. Choć to był tylko pretekst, naprawdę wypili jeszcze po kieliszku wina. Dopiero wtedy delikatnie ją pocałował, czekając na jej reakcję. Gdy się od niej odsunął, poczuła się tak, jakby jej zabrakło powietrza. Jego bliskość działała na nią odurzająco. Ten pocałunek to było o wiele za mało.

Nie myśląc wiele, pocałowała go jeszcze raz. Tym razem bardzo namiętnie. Poczuła, że jego oddech przyspieszył, a ręce znalazły się na jej plecach. Delikatnie ją gładził, a ona czuła jego dotyk każdym nerwem. Spojrzał na nią, niepewny, czy ona chce czegoś więcej. Jednak, gdy zaczęła rozpinać mu koszulę, to już się więcej nie wahał. Wiedział, że to będzie niezapomniana noc. Jego dotyk rozpalał jej zmysły do białości.

W szale namiętności zrzucili z siebie ubrania. Zaczęła dotykać jego członka, ale przerwał jej i pokazał gestem, aby usiadła mu na kolanach. Nie protestowała. Chciała poczuć go bliżej. Wziął ją na kolana i wsunął się w nią jednym ruchem. Poczuła go w sobie, a jego erekcja drażniła każdy punkt jej kobiecości. Poruszał się bardzo wolno i delikatnie, nie chcąc sprawić jej niepotrzebnego bólu. Jęknęła, a jego ruchy doprowadzały ją na skraj rozkoszy. Złapał ją mocno za biodra i wszedł w nią do końca. Przyspieszył rytm, czując, że ona też pragnie go tak samo, jak on ją. Wchodził w nią coraz mocniej i głębiej. Przywarła do niego plecami, a on, żeby jeszcze zwiększyć podniecenie, które czuła, włożył rękę między jej nogi i zaczął ją pieścić. Kolejny ruch jego bioder doprowadził ją do orgazmu. Bezwładnie opadła na jego klatkę piersiową, nie mogąc złapać oddechu.

To nie była ich jedyna noc. Ten romans przekształcił się z czasem w trwały związek. Różnica wieku, jeszcze dodawała temu pikanterii. Studentka nigdy nie żałowała, że jej wirtualny chłopak, nie przyszedł na tamto spotkanie.

Dodaj komentarz:

Twój pseudonim
Treść
Jak miał na imię Adam Mickiewicz?