Wyszukiwarka ogłoszeń towarzyskich Opowiadania erotyczne
Powered by SzukajDivy.pl

Randka z mężem - afrodyzjak

Oboje z mężem jesteśmy w średnim wieku. Mamy prawie dorosłe dzieci, własny dom i ustabilizowaną sytuację życiową. Do tej pory prowadziliśmy aktywne życie erotyczne, jednakże odkąd maż wszedł w wiek średni, nasze łóżkowe ekscesy także stały się co najwyżej średnie.

Początkowo próbowałam rozbudzić pożądanie męża wymyślnymi zabawami, organizowałam dla niego striptiz, kupowałam erotyczną bieliznę, różnego rodzaju zabawki, jednak moje wysiłki nie przynosiły oczekiwanych efektów. Jestem kobietą dojrzałą, jednakże nie oznacza to, że zamierzam resztę życia spędzić w celibacie. Co to, to nie. Postanowiłam więc wziąć sprawy w swoje ręce i zacząć działać. Choćby podstępem. Mój małżonek z natury jest miłośnikiem jedzenia. Przez półgodziny potrafi delektować się jednym kęsem, a oryginalny smak wspomina kilka tygodni.

Postawiłam na afrodyzjaki naturalne. Pierwsza w ruch poszła czekolada i szampan. Doskonałe połączenie jak na upojny wieczór. Biorąc pod uwagę fakt, iż ilość czekolady, którą należy zjeść, aby uzyskać oczekiwane efekty musi być spora, przygotowała dla męża słodką niespodziankę.

Pierwsze skrzypce grał tort czekoladowy, dopełniany delikatnym aromatem świeżo mielonej kawy. W czasie, gdy Adam pałaszował kolejny kawałek, ja przygotowałam czekoladową maseczkę, oczywiście jadalną.

- Wyglądasz bardzo smacznie – uśmiechnął się mój ślubny i zaczął delikatnie zlizywać rozmazaną na moim ciele słodycz. Świadomie zadbałam o to, by odpowiednia ilość znajdowała się w okolicy miejsc intymnych, czyli tam, gdzie powinien powędrować język Adama.

- Jeszcze, jeszcze – mruczałam, gdy Adam muskał moje piersi, brzuch i uda. Gdy dotarł do cipki zaczęłam drżeć z rozkoszy. W przerwie wypiliśmy szampana, wznosząc toast za udaną zabawę. Tym razem Adam stanął na wysokości zadania. Jego penis też stanął na baczność i siłą wdarł się do mojej cipki, wyzwalając z mojego gardła krzyki rozkoszy, przerywane tylko gorącymi pocałunkami Adama. Czasami zamiast szampana częstuję Adama czerwonym winem, koniecznie wytrawnym, likierem Chartreuse, brandy z moreli, Chateau Yquem, białym porto lub wermutem. Odpowiednie gatunki alkoholu to najlepszy i najskuteczniejszy afrodyzjak dla mężczyzn, zwłaszcza, gdy idzie w parze z czekoladą. Pamiętam oczywiście, że a alkoholem nie można przesadzać. Ważna jest także marka alkoholu – popularne piwo czy oryginalny drink zamiast rozbudzać zmysły, mają działa usypiające, zwłaszcza, gdy są spożywane w bardzo dużych ilościach.

Uzupełniając barek staram się, aby były tam trunki, które pomogą przeżyć upojną noc. Chcąc urozmaicić nasze życie seksualne, zaopatrzyłam się także w sex eliksir, jakim jest hiszpańska mucha. Wystarczyło kilka kropel dołączonych do lampki wina, aby w Adamie obudził się lew. Najpierw zerżnął mnie ostro na kuchennym stole. Nie pytał o nic, zwyczajnie podszedł i wziął mnie od tyłu. Ostro, perwersyjnie, z siłą zwierzęcia. Czułam jak rozkosz rozpływa się po moim ciele, pragnęłam, aby ta chwila nie kończyła się nigdy. Podobnie zadziałała johimbina dla mężczyzn. Po zażyciu tej mikstury Adam poczuł niepohamowaną ochotę na sex z własną żoną. W jego oczach widziałam pożądanie, jego język błądził po moim ciele, docierając do najbardziej intymnych zakątków. Ręce także robiły swoje. Miętosił moje piersi, delikatnie ssał sutki, nie pominął oczywiście cipki. Od tego czasu erotyczne eksperymenty stały się naszym codziennym rytuałem. A wszystko dzięki naturalnym afrodyzjakom, które z najłagodniejszego baranka potrafią wykrzesać drapieżnego lwa.

Dodaj komentarz:

Twój pseudonim
Treść
Jak miał na imię Adam Mickiewicz?