Wyszukiwarka ogłoszeń towarzyskich Opowiadania erotyczne
Powered by SzukajDivy.pl

Seks przez gadu gadu

Kiedy miałam 17 lat zaczęłam odkrywać na nowo swoje ciało, a wraz z tym masturbację. Na początku robiłam to nieśmiałe, przekonana, że to jest coś złego. O masturbacji często gadali faceci, ale kobiety? Prawie nigdy. Samo “Lubię się masturbować” z ust kobiety brzmi dziwnie i mało która kobieta się do tego oficjalnie przyznaje.

Ja masturbację odkryłam przez przypadek… Zawsze wiedziałam, że istnieje, ale nigdy tego nie robiłam, bo uważałam to za coś brudnego i coś, co nie wypada. Pewnego dnia byłam mega zestresowana, wszystko szło źle w szkole i w domu. Wróciłam akurat ze szkoły, padał deszcz i krajobraz był szaro-bury. Położyłam się na wznak na łóżku i nawet nie wiem kiedy, ale moja dłoń zawędrowała do moich majtek. Na początku delikatnie, przez bieliznę, dotykałam siebie i poczułam rozluźnienie. Potem ściągnęłam dżinsy i zsunęłam z siebie majteczki. Dotykałam głównie łechtaczki, tylko do czasu do czasu zagłębiając paluszki głębiej w mojej muszelce. Wystarczyło kilka minut, żebym osiągnęła niesamowitą przyjemność, a wraz z nią przyszło rozluźnienie. Zaczęłam robić to codziennie, nawet dwa razy dziennie i więcej.

W krótkim czasie do moich ręcznych igraszek doszła także konieczność stymulacji, bo sama wyobraźnia mi już nie wystarczyła. Byłam naprawdę napalona i szukałam po prostu sposobu, ale znaleźć jak najlepsze ujście dla moich frustracji oraz emocji. W końcu, sama nie wiem do końca jak, wpadła na pomysł - seks przez gadu gadu! W głowie zrodził mi się cały plan, który miał mi za zadanie pomóc w masturbacji. Założyłam nowy numer gadu gadu i zaczęłam szukać chętnych facetów tak, jak i na czatach. Szczerze? W mniej niż piętnaście minut miałam całą listę chętnych…

Mój pierwszy raz przez gadu gadu pamiętam doskonale. Chłopak nazywał się Paweł, pisał, że ma 21 lat i niedawno zerwał z dziewczyną. Popisaliśmy trochę zboczonych rzeczy, chociaż sama za bardzo nie wiedziałam, co mu mogę zaoferować poza tym, że byłam chętna i napalona. Ww końcu zgodziłam się podać mu swój numer telefonu, włączyliśmy kamerki na gadu gadu, a on do mnie zadzwonił, żeby nie było przerw w dźwięki. Moim oczom ukazał się młody facet, a w słuchawce telefonu usłyszałam męski, głęboki głos.

- Cześć ślicznotko - przywitał mnie Paweł, a ja tylko mruknęłam w odpowiedzi. - Może dotkniesz swoich cycuszków? - zachęcał mnie nieśmiało. A potem dokładnie krok po kroku, prowadził mnie po wirtualnym seksie.

Moje serce waliło jak oszalałe, czułam strach, ale także ogromne podniecenie i niepewność. Na szczęście byłam w domu zupełnie sama, więc mogłam pozwolić sobie na dosłownie wszystko i też na to byłam gotowa. Na początek Paweł kazał mi dotknąć moich cycków, które skryte były za stanikiem. Chwilę się z nim podroczyłam przy jego ściąganiu, a potem pokazałam mu swój biust w całej krasie. Moje małe piersi zakończone były różowymi sutkami, które stały na baczność przy każdym, nawet najmniejszym, dotyku. Lekko opuściłam także majteczki i nieśmiało zaczęłam mu się pokazywać z tej strony. Jego głęboki głos cały czas wypowiadał miłe komplementy, co bardzo mi się podobało. Miałam ochotę go pocałować, oczywiście o ile byłby bliżej mnie. Na kamerce mogłam zobaczyć, jak Paweł masuje swojego kutasa przez bokserki, więc powiedziałam mu, żeby go wyciągnąć i pokazał dokładnie. Widziałam już wcześniej kilka penisów na filmach porno, ale dopiero widok w kamerce gadu gadu przyprawił mnie o mocniejsze bicie serca. Zaproponowałam więc, żeby on bawił się ze sobą, a ja pokażę mu moją ulubioną technikę masturbacji, na co Paweł chętnie się zgodził.

Ustawiłam kamerkę pod odpowiednim kątem i zabrałam się do roboty. Na początek wzięłam odrobinę kremu do ciała i porządnie wymasowałam moją cipkę, która zrobiła się cała gorąca od rozkoszy. Z kosmetyczki wyjęłam podłużny tusz do rzęs, a raczej już puste jego opakowanie, które od kilku tygodni było moim ulubionym narzędziem pieszczot. Powoli wcisnęłam opakowanie po tuszu do mojej dziurki, a następnie zaczęłam pieścić intensywnie moją łechtaczkę i sutki. Paweł zaczął rzucać gorącej słowa i dobrze wiedziałam, że gdybym była na wyciągnięcie ręki, to by mnie po prostu zerżnął. Doszłam na kilka sekund przed nim, a fala ciepłej rozkoszy rozlała się po całym moim ciele, kiedy skurcze mojej cipki mocno falowały. Paweł kilka razy zajęczał do słuchawki, a na koniec głośno westchnął zmęczony naszą zabawą.

Seks przed gadu gadu stał się dla mnie formą rozrywki. W ten sposób spotkałam wielu facetów, którzy zainteresowani byli moimi wdziękami. Masturbacja na odległość miała jeden zasadniczy plus - w każdej chwili mogłam się wycofać, jeżeli coś było nie tak. A z Pawłem zaczynałam na gadu gadu spędzać coraz więcej i więcej czasu… Nasze spotkanie w rzeczywistości zaczęło być nieuniknione i wiedziałam, że prędzej czy później do niego dojdzie, szczególnie kiedy okazało się, że mieszkamy niedaleko siebie.

Właśnie jutro jadę się z nim spotkać, od naszego pierwszego razu wirtualnie minęły dwa lata. Teraz jadę przeżyć z nim swój pierwszy raz w prawdziwym świecie…. Już nie mogę się doczekać.

Dodaj komentarz:

Twój pseudonim
Treść
Jak miał na imię Adam Mickiewicz?