Wyszukiwarka ogłoszeń towarzyskich Opowiadania erotyczne
Powered by SzukajDivy.pl

Kryzys w małżeństwie

Moje małżeństwo przez bardzo długi czas wydawało się idealne. Wszyscy mi tego zazdrościli – piękna i mądra żona, z którą świetnie się dogadywałem. I faktycznie tak było. Przez wiele lat byłem w tym związku naprawdę szczęśliwy, ale – jak to mawiają – nic nie może trwać wiecznie. W pewnym momencie coś zaczęło się u nas psuć. Weźmy na przykład seks. Karolina w łóżku zawsze była wspaniała i otwarta na nowe rzeczy. Lubiliśmy nawet czytać opowiadania erotyczne bo uważaliśmy, że są one świetną inspiracją i doskonałym źródłem pomysłów, które możemy sami wprowadzić w naszej sypialni. Jest to tylko przykład, bo Karolina potrafiła być naprawdę kreatywna w łóżku, a same sex opowiadania nie były jedynym urozmaiceniem, jakim mogłem się przy niej cieszyć. Po wielu latach takiego związku stałem się praktycznie pewny, że tak będzie już zawsze, a w naszej sypialni nigdy nie zawita nuda. Byłem jednak w błędzie. W pewnym momencie życie łóżkowe stało się mniej fascynujące. Raczej nie przez brak nowych pomysłów na jego urozmaicanie, a przez oschłość ze strony Karoliny. Wydawało mi się, że straciła jakiekolwiek zainteresowanie takimi sprawami, pomimo moich wysiłków, aby je utrzymać. Taka oschłość pojawiła się też w życiu codziennym. Poczułem, że nie mam już takiego kontaktu z moją żoną, jak dawniej. A najgorsze, że nie wiedziałem, co w nią wstąpiło. Żaden sex blog ani opowiadania porno, które czytaliśmy nie opisywał takich sytuacji. Przez te problemy w małżeństwie przez całe tygodnie chodziłem przybity, nie wiedząc, co mam ze sobą zrobić.

Pracuję w biurze, jestem właścicielem firmy – zacząłem więc poświęcać cały swój wolny czas pracy, żeby tylko nie wracać do domu na dłużej i nie myśleć o swojej obecnej sytuacji. Od pewnego czasu miałem całkiem dobry kontakt z Kasią, młodziutką dziewczyną, która pracowała u nas dopiero od kilku tygodni. Przyznam, że od razu mi się spodobała, zwłaszcza w momencie, kiedy ze strony własnej żony spotykało mnie wyłącznie odrzucenie i brak jakiegokolwiek ciepła. Któregoś dnia, kiedy kolejny raz zostawałem w pracy do późna, do mojego biura weszła Kasia. Powiedziała, że też musiała załatwić jeszcze kilka spraw, więc nie poszła jeszcze do domu. Od krótkiego przywitania zaczęła się dłuższa rozmowa. Usiedliśmy na kanapie i przez dobrą godzinę rozmawialiśmy o wszystkim i o niczym. Kasia zdjęła buty i podciągnęła nogi pod siebie, odsłaniając swoje zgrabne łydki i kolana.

W międzyczasie wyjąłem butelkę wina, którą miałem schowaną dla gości – pomyślałem, że odrobina takiego rozluźnienia mi nie zaszkodzi. Jeszcze nie wiedziałem wtedy, co stanie się niedługo. Atmosfera stawała się coraz luźniejsza. W pewnym momencie zacząłem opowiadać Kasi o moich problemach w małżeństwie. Ona jakby tylko na to czekała – powiedziała, że "zajmie się mną" i zaczęła całować. Nie wytrzymałem wtedy; tak bardzo potrzebowałem kobiety, że zacząłem ją rozbierać. Nie protestowałem, kiedy usiadła na mnie. Chwyciłem mocno jej pośladki, cały czas czując na sobie jej ciepły oddech i zapach wspaniałych perfum. Kiedy rozpięła mi koszulę i zeszła głową niżej, dosłownie odleciałem i straciłem nad sobą resztki kontroli. Kochaliśmy się w moim biurze, a potem zostaliśmy tam do rana. Poczułem się jak bohater jednej z tych opowieści, które zamieszczane są na blog erotyczny. Ta jedna przygoda z Kasią nie wpłynęła jakoś na nasze kontakty, nie nawiązaliśmy dłuższego romansu. W moim małżeństwie po jakimś czasie wszystko wróciło do normy. Jedno wiem na pewno – tej dziewczyny nie zapomnę nigdy.

Dodaj komentarz:

Twój pseudonim
Treść
Jak miał na imię Adam Mickiewicz?
▲ Na górę