Wyszukiwarka ogłoszeń towarzyskich Opowiadania erotyczne
Powered by SzukajDivy.pl

Dam dupy - ogłoszenie napalonej kobiety

Rozmawianie o sprawach seksu nigdy nie było dla mnie trudne, a raczej zupełnie naturalne. Toteż bez większych problemów mówiłam moim przyjaciółkom, jak bardzo brakowało mi seksu, kiedy byłam już ponad trzy lata bez faceta. W końcu jazda “na ręcznym” to nie to samo!

W mojej sypialni można zobaczyć bogatą kolekcję wibratorów. Czasami, kiedy mam dobry humor i ochotę na bzykanko, nakładałam wibrujące majteczki. Dosłownie chwila i miałam orgazm, a potem kolejny i kolejny… Mogłam tak z pięć razy pod rząd z tymi majteczkami i zupełnie nie czułam się nimi zmęczona. Jednak to rozwiązanie na szybko, a czasami lubię także powolne robótki ręczne. W takie dni rozbieram się do naga na początku. Czasami trochę tańczę nago, czasami wypijam lampkę wina, ale zawsze czują jakbym szła na randkę sama ze sobą. W pewnym momencie zaczynam gładzić swoje ciało. Zaczynam od masażu stóp albo wklepywaniu w siebie balsamu. Potem krok po kroku, centymetr po centymetrze, idą ku piersiom i brzuchowi. Pieszczoty muszą być powolne, wtedy zaczynam robić się naprawdę mokra. Nigdzie mi się nie śpieszy, włączam ulubioną muzykę, wybieram sobie wibrator albo dildo i zaczynam działać. Kładę się na łóżku, na przeciw ogromnego lustra, dzięki któremu mam doskonały widok. Oczywiście robię wszystko przy zapalonym świetle, a czasami nawet nie zaciągam zasłon, żeby sąsiedzi mogli sobie popatrzeć. W dobrym świetle doskonale widzę moją cipkę, która zaczyna robić się wilgotna i błyszcząca, otwiera się z każdym moim ruchem. Kiedy już doprowadzę siebie dotykiem na granicę rozkoszy, wtedy do akcji wkracza wibrator. Szczególnie lubię oglądać, kiedy wkładam sobie w cipkę naprawdę duży, czarny wibrator. Znika on w moim wnętrzu, a jego końcówka drażni ścianki mojej pochwy. Kiedy go wyciągam, to czuję mocne wibracje, które przechodzą prawie przez całe moje ciało. W tym momencie wiele zależy od mojego humoru. Czasami bawię się tak z godzinę, a potem mam zajebisty orgazm pochwowy. Czasami za to bawię się tylko chwilę, ale za to powtarzam orgazm łechtaczkowy kilka razy.

Ostatnio jednak byłam coraz bardziej zdesperowana i moja koleżanka postanowiła w żartach dodać ogłoszenie pod tytułem “Dam dupy. 34 lata. Szatynka” z moim numerem telefonu. Na początku chciałam ją zabić… ale przeszło mi po chwili. W końcu to byłoby rozwiązanie bardzo w moim stylu. Postanowiłam chwytać byka z rogi. Niestety, ale dwie pierwsze “randki” z ogłoszenia to kompletny niewypał. Pierwszy facet pojawił się, ale zdjęcie które mi wysłał, było chyba z przed 20 lat. Stary, obleśny dziad chyba naprawdę myślał, że będę na tyle zdesperowana… Co jak co, ale jeszcze tak źle ze mną nie jest! Kolejny facet był o niego lepszy i nawet zaczęło się między nami coś dziać. Leżeliśmy sobie nago w łóżku, ale jego przyjaciel cały czas opadał… Miałam ochotę zakrzyczeć, że ja tutaj przyszłam na ruchanie, a nie na reanimację! Próby postawienia kutaska na baczność zakończyły się niestety fiaskiem… A ja nadal byłam niewyjebana! Na szczęście za trzecim razem się udało.

Rafał, facet bliżej 50 niż 40, umówił się ze mną od razu w swoim mieszkaniu. Otworzył mi zadbany koleś, zaproponował kawkę, herbatkę, soczek. Z grzeczności wypiłam sok, ale moja psiocha już zaczynała się nakręcać i poczułam jak robi mi się mokro. Może to zasługa tego, że on miał w sobie “to coś”? Głęboki głos, oszczędny w gestach, wyważone zachowanie… Miałam tylko nadzieję, że w łóżku nie będzie mnie oszczędzał! Kiedy w końcu wylądowaliśmy w łóżku, to naprawdę się postarał i przeorał mnie konkretnie. Co jak co, ale nawet najlepsze dildo nie zastąpi dobrego w łóżku faceta. Rafała wymęczyłam konkretnie i nie dałam mu chwili spokoju. Popołudniowa herbatka przeciągnęła się w kolację, a ta w śniadanie… Następnego dnia rano nadal byłam nienasycona, wiedziałam, że dam dupy temu facetowi jeszcze nie raz. Zaledwie Rafał wstał, a ja już zachęcałam go do wejścia w moją szparkę. Wypięłam tyłeczek w pozycji na pieska i czekałam na jego ruch. Ledwo wybudzony wziął mnie od tyłu i porządnie wyruchał. Kiedy doszedł do spuścił się na moje plecy, ale na tym nie skończył. Po chwili znowu był gotowy do działania, tym razem włożył mi swojego penisa do ust, ale po chwili kochaliśmy się w pozycji misjonarskiej. Rafał musiał być równie wyposzczony co ja, bo do wieczora kochaliśmy się jeszcze dwa razy, a za każdym razem robił to tak, jakby nigdy więcej nie miał uprawiać seksu. W końcu musiałam wracać do domu, ale byłam więcej niż pewna, że jeszcze do niego wrócę. Chyba żaden facet w całym moim życiu nie potrafił zadbać o mnie tak dobrze. Żałuję tylko, że nie poznałam go dziesięć lat wcześniej.

Teraz właśnie leżę w łóżku i bawię się moją psiochą. Jedną rączką zataczam kółka wokół łechtaczki, wkładam paluszka do środka, a po chwili po wyjmuję. Jestem już cała mokra i bawiłam się z sobą od dobrych dwudziestu minut. Teraz jednak obok mnie nie leży wibrator, czekający żeby wejść do środka. Obok mnie leży Rafał, któremu zaraz zaoferuję słodką pobudkę, z której jak co dzień, na pewno będzie szalenie zadowolony.

Dodaj komentarz:

Twój pseudonim
Treść
Jak miał na imię Adam Mickiewicz?