Wyszukiwarka ogłoszeń towarzyskich Opowiadania erotyczne
Powered by SzukajDivy.pl

Mój romans z koleżanką z pracy

Pracuję w dużej warszawskiej firmie, mam w niej stabilną pozycję i nie narzekam na wysokość moich zarobków. Od ponad dziesięciu lat jestem także w związku małżeńskim, moją żonę kocham najbardziej na świecie, podobnie jak i dwójkę naszych dzieci. Nie byłem w stanie w takim razie zrozumieć, jakim sposobem wdałem się w krótki romans z jedną z moich koleżanek z biura. Zwykły impuls, bezmyślność, chwila zapomnienia? Nie mam pojęcia. Prawda jest jednak taka, że nie mogę w żaden sposób żałować tej przygody – mało tego, jestem z niej bardzo zadowolony. Ale zacznę od początku. Kasia pracowała z nami stosunkowo krótko, kiedy zacząłem bliżej ją poznawać. Nie zapomnę pierwszego dnia, kiedy tylko pojawiła się w naszym biurze. Wysoka, młoda i szczupła blondynka z pięknymi, długimi włosami. Wszystko w tej dziewczynie było dosłownie idealne, jej figura, ruchy i przede wszystkim zachowanie – zalotne, kokieteryjne. Wydaje mi się, że ja też wpadłem jej w oko, bo praktycznie od razu zaczęła traktować mnie nieco inaczej, niż naszych kolegów z biura.

Od samego początku starałem się bronić przed tym, że ta dziewczyna po prostu niesamowicie mi się spodobała. Tłumaczyłem sobie, że przecież mam żonę i muszę być jej wierny – nigdy wcześniej nie miałem żadnych skoków w bok i nawet o tym nie myślałem. Niestety, Kasia na dobre utknęła mi w głowie i za nic w świecie nie chciała z niej wyjść. Największe problemy zaczęły się, kiedy wspólnie otrzymaliśmy zadanie zrealizowania bardzo ważnego projektu dla naszej firmy. Oznaczało to, że przez długi czas będę musiał częściej się z nią spotykać i nawiązywać coraz bliższy kontakt. Kasia w tym momencie wyraźnie zaczęła mnie uwodzić. Kiedy rozmawialiśmy przez internet na Skype, zawsze pojawiała przed kamerą w dość wyzywających ubraniach. Niby zwykłych, domowych – ale jej luźna, odsłaniająca jedno ramię koszulka i krótkie spodenki sprawiały, że dosłownie zaczynałem przy niej wariować. Nie wiedziałem, co się ze mną dzieje.

Moja żona nagle zupełnie przestała mnie interesować, a w czasie seksu z nią nadal myślałem tylko o Kasi. Wszystko zakończyło się jednego popołudnia. Musiałem podskoczyć do Kasi, żeby dostarczyć jej ważne dokumenty dla naszego projektu. Wyszedłem z domu z duszą na ramieniu, bo nie wiedziałem, czy wchodząc do jej mieszkania po prostu nie stracę nad sobą kontroli. Zadzwoniłem do drzwi. Otworzyła mi, ubrana tylko w krótką koszulkę sięgającą jej do połowy ud – czekała na mnie i dobrze wiedziała, co teraz się stanie. Nie wytrzymałem. Praktycznie bez słowa zacząłem ją całować, zdjąłem z niej koszulkę i rzuciłem na łóżko. Kochaliśmy się długo, bardzo długo, a po wszystkim spotykaliśmy się w taki sposób jeszcze przez pewien czas. W końcu ona zmieniła pracę i wyjechała, a ja nie miałem z nią już żadnego kontaktu. Wszystko to wydarzyło się już kilka lat temu. Moja żona nigdy się o tym nie dowiedziała, choć ja sam do dzisiaj nie jestem w stanie zapomnieć o tej przygodzie. Mam wielkie wyrzuty sumienia z powodu mojej zdrady, ale wiem, że w tamtym momencie po prostu nie byłem w stanie zachować się inaczej.

Dodaj komentarz:

Twój pseudonim
Treść
Jak miał na imię Adam Mickiewicz?