Wyszukiwarka ogłoszeń towarzyskich Opowiadania erotyczne
Powered by SzukajDivy.pl

Seks na wspomagaczach

Marek i ja byliśmy parą od czterech lat. Doskonale się uzupełnialiśmy i rozumieliśmy niemalże na każdej płaszczyźnie życia, także w seksie. Od pewnego czasu zauważyłam jednak, że mój ukochany stał się bardziej oziębły, nie miał ochoty na miłosne igraszki lub robił to mechanicznie. Próbowałam z nim rozmawiać, ale tłumaczył się zmęczeniem. W końcu odważyłam się zadzwonić do jego najlepszego kumpla.

- Wojtek, wiem, że to głupie, ale muszę z tobą pogadać o seksie – palnęłam jak z procy, a ten wariat zaraz chwycił przynętę i zaczął żartować:

- Marek ci już nie wystarcza? Nie wiem, czy pamiętasz, ale od dwóch lat jestem związany węzłem małżeńskim z niejaka Katarzyną.

- Marek, ja mówię poważnie, Tomek ma jakieś problemy, nie wiem o co chodzi, ale wiem, że w łóżku jest zupełnie innym facetem niż kiedyś. Możesz nie żartować przez chwilę? A najlepiej spotkać się ze mną i pogadać, tak szczerze. Proszę…

- No dobra Iza, o 16.00 w knajpce za rogiem, pasuje?

Przyszłam punktualnie. Miałam nadzieję, że dzięki kumplowi Marka uda mi się rozwikłać życiową zagadkę.

- Co się dzieje, Iza? – zapytał Tomek całkiem poważnie.

- Gdybym wiedziała, nie ciągałabym cię tutaj.

- Rozumiem, że wam się nie układa, ale dokładnie w czym rzecz? On nie może czy nie chce?

Wiesz, pytam, bo jakiś czas temu ja też miałem problemy ze… męskie problemy… rozumiesz.

- Miałeś problemy ze wzwodem.

- No tak. I Kasia zaproponowała, byśmy spróbowali wykorzystać afrodyzjaki. Naturalne nie działały, no wiesz, czekolada, truskawki, szampan, owoce morza i takie pierdółki. Kasia stawała na głowie, a mój „przyjaciel” ani drgnął. Chciałem, ale nie mogłem, wiesz jaka to katorga?

- Nie wiem, ale się domyślam. I nie bardzo rozumiem, co to ma wspólnego z moim Markiem.

- Nie wiem czy ma, czy też nie ma, ale wiem, że powinnaś spróbować. Mnie pomogła hiszpańska mucha.

- Zaczęła bzykać? I chcesz mi powiedzieć, że mnie też będzie bzykać?

- Oczywiście, że będzie! To znaczy Marek cię będzie bzykać, nie mucha, hiszpańska mucha to takie krople, które się dodaje do napoju. Jeśli nie chcesz, aby Marek o tym wiedział, zrób mu drinka, poczekaj pół godziny i sama zobaczysz jakie będą efekty. Wierz mi, afrodyzjak jest dobry na wszystko. Kupisz go w sex shopie w naszym mieście albo przez Internet. Ja skorzystałem ze sklepu http://afrodyzjaki24.sklep.pl, gdzie znajduje się wiele produktów tego typu. A jeśli mi nie wierzysz pogadaj z Kaśka, my nie mamy przed sobą tego typu tajemnic – powiedział Tomek z dumą. Z Kasią umówiłam się następnego dnia, powiedziała dokładnie to samo, co jej mąż. Niestety, mój Marek na samo słowo „afrodyzjaki” dostawał białej gorączki, dlatego też nie zamierzałam drążyć tematu.

Zdecydowałam się podstępem zmobilizować go do działania, w końcu byłam atrakcyjną kobietą i miałam swoje potrzeby.

Do sex shopu poszłam z Kasią.

- Ojej, hiszpańska mucha akurat się skończyła – powiedział z troską sprzedawca. – Ale mogę zaoferować paniom johimbinę. Działa wszechstronnie, podnosi libido u kobiet i mężczyzn, wzmaga erekcję, a przy tym odchudza.

- Chyba z kości na ości – stwierdziła złośliwie Kaśka patrząc na moją nienaganną figurę. – Koleżanka potrzebuje afrodyzjak, nie ja – dodała uprzedzając pytanie sprzedawcy.

Kupiłam specyfik i wypróbowałam jeszcze tego wieczoru. Akurat był weekend, więc w przypadku pojawienia się ewentualnych skutków ubocznych można było działać. Na szczęście skutków ubocznych nie było, nie licząc tego, że w Marka wstąpił prawdziwy lew, pieprzył mnie ostro, a po chwili stawała się bardzo delikatny, jego język błądził po moich twardych sutkach, zniżając się wolno w kierunku brzucha i cipki. Jęczałam z rozkoszy, gdy Marek wtapiał się w mokre wargi sromowe i pieścił mnie językiem, by po chwili ostro zerżnąć od tyłu.

To była wyjątkowa i niezapomniana noc.

Dodaj komentarz:

Twój pseudonim
Treść
Jak miał na imię Adam Mickiewicz?