Wyszukiwarka ogłoszeń towarzyskich Opowiadania erotyczne
Powered by SzukajDivy.pl

Randka w ciemno

Nigdy nie umawiałem się na randki w ciemno. Nigdy też nie preferowałem szybkich numerków w toalecie czy parku. Nie oznacza to jednak, że żyję w celibacie, wprost przeciwnie – prowadzę bardzo aktywne życie erotyczne. W sumie powinienem napisać to w czasie przeszłym, życie erotyczne prowadziłem, gdy byłem w związku. Od pół roku jestem typowym singlem i – poniekąd z konieczności – żyję w celibacie, nie licząc oczywiście masturbacji oraz erotycznych filmików, których w sieci nie brakuje. Kilka dni temu zalogowałem się na sex czacie. Poznałem tam Emi – swoją rówieśniczkę, dla której sex jest jak narkotyk, przynajmniej tak twierdziła. Prowadziliśmy całkiem miłą pogawędkę, owianą erotyzmem, momentami dość ostrym. Emi wydawała się być bezpruderyjną, otwartą kobietą, która seks traktuje jak sport. Napisała, że jest wysoka, ma czarne, długie włosy, ciemne oczy i niedepilowaną cipkę. Umówiliśmy się na niezobowiązujący sex w motelu. Zadeklarowałem, że zamówię i opłacę dwa pokoje – jeden dla niej, drugi dla mnie. Jako radny musiałem dbać o reputację, nie chciałem, aby w miasteczku rozniosła się fama, że prowadzę nader wyuzdane życie towarzyskie.

Nie chciałem wyjść na gbura, dlatego kupiłem czerwone róże i wytrawne, czerwone wino. Przybyłem do motelu dwie godziny przed ustalonym spotkaniem, odświeżyłem się i z niecierpliwością czekałem na Emi. Wyobrażałem ją sobie jako smukłą, wysoką i piękną kobietę z anielskim uśmiechem. Jakież było moje zaskoczenie, gdy w drzwiach pojawiła się czerwona, dysząca matrona. Obcisła sukienka, która wystawała spod zamaszystego płaszcza zamiast podkreślać kształty, zwyczajnie ośmieszała dziewczynę, podkreślając jej zwisające fałdy tłuszczu. - E..mi?? – zapytałem ochrypłym głosek - To ja skarbeczku. Daj mi minutkę, odetchnę i zabieramy się do roboty – szczebiotała słodko, a ja poczułem, że dzisiejsze śniadanie zamiast w żołądku mam w gardle. Nie chciałem jednak wyjść na ignoranta, więc postanowiłem zacisnąć zęby i wytrzymać z Emi dwie, góra trzy godzinki. Cieszyłem się w duchu, że zamówiłem dwa pokoje.

Kilkanaście minut później Emi stała przede mną w stringach i przyciasnym staniku. Jej piersi wręcz wylewały się ze zbyt małych miseczek, tworząc u góry zabawne pajdy chleba. Wręczyłem Emi bukiet i nalałem wina do kieliszków.

Chciałem maksymalnie przeciągnąć to, co miało się stać. Emi uważała jednak inaczej. Jednym haustem wypiła wino i zabrała się za rozpinanie mojego rozporka.

- Jaki twardy i duży – szepnęła pieszcząc moje klejnoty. Chciałem powiedzieć, że w porównaniu z jej rozmiarem mój penis jest zwykłym karłem, ale nie zdążyłem, gdyż z mojego gardła wydarł się jęk rozkoszy. Emi sprawnymi rękami pieściła mojego kutasa, raz po raz pomagając sobie ustami.

Jednym ruchem zerwałem z niej stanik i zacząłem pieścić jej piersi. Były duże i jędrne. Bawiłem się sutkami, jęcząc z rozkoszy. Gdy skończyła, w ramach podziękowania zająłem się jej cipką. Na wzgórku widniał kłębek czarnych loczków, okolice wagin były wydepilowane. Mój język zanurzał się w cipce Emi, chłonąłem zapach jej ciała i spijałem słodki nektar. Było jej dobrze, wiła się jak piskorz i krzyczała z rozkoszy. Po krótkim odpoczynku wszedłem w nią od tyłu. Posuwałem ją równo, energicznie, mocno. Krzyczała, jęczała, prosiła o jeszcze. Gdy było po wszystkim spojrzałem na jej spocone ciało. Na twarzy Emi widać było zmęczenie i zadowolenie. Tego wieczoru przekonałem się, że kobieta o rubensowskich kształtach też może dąć facetowi niezapomniane przeżycia.

Dodaj komentarz:

Twój pseudonim
Treść
Jak miał na imię Adam Mickiewicz?