Wyszukiwarka ogłoszeń towarzyskich Opowiadania erotyczne
Powered by SzukajDivy.pl

Wyjazd pracowniczy

Mój szef starał się dbać o swoich pracowników. Tak mu się przynajmniej wydawało. Zamiast dawać nam podwyżki wolał fundować nam wyjazdy integracyjne. I tak przynajmniej dwa razy do roku pakowaliśmy ciężkie walizy i udawaliśmy się do luksusowego hotelu w wybranej części kraju. Odwiedziliśmy już Zakopane, Gdańsk, Kraków, Wrocław. W zasadzie co roku jechaliśmy gdzie indziej. W tym roku padło na Krynicę Górską – piękne miasteczko położone w Beskidzie Sądeckim. Chętnie bym się tam wybrała, ale sama. Bez szefa i bez kolegów. Ale trudno. Jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma. I tak z udawanym uśmiechem na twarzy wsiadłam do firmowego autokaru, licząc na to, że uda mi się chociaż przespać całą drogę. I już na samym początku się rozczarowałam. Dosiadł się do mnie nowy pracownik. W sumie to go w ogóle nie znałam. Minęliśmy się parę razy na korytarzu i to wszystko. Był nieziemsko przystojny. Pomyślałam, że tak przystojny facet jest pewnie strasznie głupi. I tu się naprawdę miło zaskoczyłam.

Całą drogę mieliśmy o czym rozmawiać. Okazało się, że uwielbia dobre kino, zna się na muzyce i do naszego firmowego wyjazdu ma podobne podejście, jak ja. Droga minęła nam naprawdę bardzo szybko. Kiedy przyszedł wieczór w hotelu, większość moich współpracowników udała się do klubu. Ja nie miałam ochoty na takie spędzanie czasu. Zdecydowanie bardziej wolałam zrelaksować się w pokoju, w ciszy i spokoju. I wtedy obudziło mnie pukanie do drzwi. Trochę się zdziwiłam, bo nie spodziewałam się gości. Za drzwiami stał on. W ręce trzymał czerwone wino, winogron i kawałeczek dobrego francuskiego sera. Nawet się nie zastanawiałam – od razu zaprosiłam go do środka. Zaczęliśmy rozmawiać, sącząc wino. Było naprawdę świetnej jakości. I wtedy przysunął się do mnie. Jego usta spoczęły na moich ustach. Zaczął mnie całować. Robił to świetnie. Jego język tańczył razem z moim, a jego dłonie zwiedzały moje ciało. Zatrzymał się dłużej na wysokości biustu. Zaczął rozpinać moją bluzkę. Kilka wprawnych ruchów i zostałam naga. Nie pozostałam mu dłużna i również zdarłam z niego ubrania.

Miał piękne ciało. Takie zadbane, umięśnione. Po jego klatce piersiowej widać było, że regularnie ćwiczy. Zaczął całować moje ciało centymetr po centymetrze. Nie pozostawił żadnego jego fragmentu bez pocałunku. Jego usta były takie miękkie. Wystarczyło, że dotykał nimi mojego ciała, a przeszywał mnie dreszcz. Schodząc niżej, doszedł do kwintesencji mojej kobiecości. Delikatnym ruchem języka pieścił moją łechtaczkę, która z radością poddała się jego pieszczotom. To było wspaniałe. Do języka dołączyły palce, które zaczęły świdrować w moim wnętrzu. I wtedy przestał. Jego twarz znalazła się znowu na wysokości mojej twarzy. Spojrzał mi naprawdę głęboko w oczy i wtedy we mnie wszedł. Jednym płynnym i zdecydowanym ruchem znalazł się w moim wnętrzu. Poruszał się szybko, zdecydowanie, momentami wręcz agresywnie. Ale naprawdę mi się to podobało. Chciałam żeby w ogóle nie przestawał, nawet na chwilę...żeby ta chwila trwała możliwie jak najdłużej...

Dodaj komentarz:

Twój pseudonim
Treść
Jak miał na imię Adam Mickiewicz?