Wyszukiwarka ogłoszeń towarzyskich Opowiadania erotyczne
Powered by SzukajDivy.pl

Randka z żoną

Jesteśmy małżeństwem z kilkunastoletnim stażem. Jeszcze kilka lat temu wracałem do domu jak na skrzydłach, głodny jędrnego ciała mojej żony. Alicję poznałem na górskim szlaku – niefortunnie stanęła i skręciła nogę w kostce, a ja pojawiłem się w odpowiednim miejscu i czasie, w dodatku miałem ze sobą podstawowe środki opatrunkowe. Ala była piękne, miała duże błękitne oczy i bardzo długie rzęsy, naturalne. Oddychać też miała czym, duży biust doskonale kontrastował z jej szczupłą sylwetką. Uwielbiałem patrzeć w jej oczy i pieścić kształtną pupę. Studiowaliśmy w tym samym mieście, więc spotkania nie stanowiły problemu, widywaliśmy się często i gdy tylko było to możliwe, oddawaliśmy się cielesnym rozkoszom. Nie inaczej było po ślubie. Ala była ponętna i kusząca, a jej ciało gorące i bardzo smaczne, uwielbiałem jej piersi, sterczące sutki, gorący brzuch i mokrą cipkę. A teraz... Cóż, wracałem do domu, zjadałem obiad i... chwytałem pilot lub siadałem przy komputerze. Szukałem różnych zajęć, aby tylko uciec myślami od Ali... Zbliżała się rocznica naszego ślubu. Jak co roku planowaliśmy wieczór we dwoje.

Kiedyś planowałem bardziej entuzjastycznie każdą chwilę, a teraz miałem zamiar kupić kwiaty i perfumy, choć wydawało mi się to nijakie. Może spróbuj zaszaleć, wymyśl coś, co zaskoczy Alę i rozpali w niej lwicę – radził Jacek, mój najlepszy kumpel. Pomysł może i dobry, ale jak go zrealizować? Mam Alicji kupić seksowną bieliznę czy gadżet erotyczny? Biłem się z myślami prze kilka dni. W końcu wpadłem na genialny pomysł – zafunduję Ali super randkę. Następnego dnia zarezerwowałem pokój w klimatycznym pensjonacie w Karpaczu. Pokój na poddaszu, z widokiem na Śnieżkę i wanną z hydromasażem. Do tego olbrzymie, małżeńskie łoże, idealne, by pofiglować. Czego chcieć więcej? Oczywiście odpowiedniej atmosfery i nieco pikanterii. Wyjechaliśmy w piątek w nocy, tak, aby na miejsce dotrzeć rankiem. Padał deszcz, było ślisko, jednak mnie to w ogóle nie przeszkadzało. Wiedziałem, że wieczorem czeka nas powtórka z młodości, wszystko miałem zaplanowane w najdrobniejszych szczegółach. Po smacznym śniadaniu i krótkiej drzemce wysłałem Alicję do SPA. Moja żona była wniebowzięta, myśląc, że jest mój rocznicowy prezent. Wróciła wczesnym popołudniem.

Nigdy nie zapomnę jej miny, gdy zobaczyła pokój usłany płatkami róż i rozjaśniony świecami zapachowymi.

- Jestem w raju? - zapytała Ala, a ja objąłem ją w pasie i mocno przycisnąłem. Moje ręce błądziły po ciele Alicji, usta wpijały się w jej szyję. Ala cicho jęczała, z rozkoszą poddając się pieszczotą. Jednym ruchem rozpiąłem jej sukienkę i zdjąłem stanik. Skąpe stringi także nie stanowiły przeszkody. Wziąłem Alę na ręce i zaniosłem do łazienki. Wspólna kąpiel wśród bąbelek zapewniła nam cudowną rozkosz. Ssałem i pieściłem nabrzmiałe sutki Alicji, przesuwając się coraz niżej. Namiętnie ssałem łechtaczkę, zapewniając swojej wybrance niesamowite przeżycia. Ala wiła się i krzyczała z rozkoszy, a ja cały czas wykonywałem swoje zadanie. Nagle poczułem aksamitny dotyk Alicji na moim penisie, potem do duetu dołączył jej zwinny języczek. Ala wiedziała jak zadowolić faceta, ssała i lizała mojego małego przyjaciela, pieszcząc jednocześnie jądra. Ze smakiem łykała moją spermę, zlizując krople, które rozprysły się w okolicy mojego podbrzusza. Odpoczęliśmy chwilę, po czym wziąłem moją żonę od tyłu. Waliłem mocno, uatrakcyjniając stosunek delikatnymi klapsami. Szczytowaliśmy niemal jednocześnie. To była wspaniała i niezapomniana rocznica.

Dodaj komentarz:

Twój pseudonim
Treść
Jak miał na imię Adam Mickiewicz?