Wyszukiwarka ogłoszeń towarzyskich Opowiadania erotyczne
Powered by SzukajDivy.pl

Seks po ciężkim dniu

Co tu dużo mówić: mój szef nigdy nie należał do najłatwiejszych. Zawsze miał jakieś „ale”. Chyba wydawało mu się, że skoro jest szefem to po prostu musi się czepiać. Do wszystkiego. Nawet jak projekt był zrobiony naprawdę dobrze. Najlepiej pracowało się, kiedy jego nie było w pracy. A dzisiaj właśnie był. I od samego rana skutecznie psuł mi humor. Wszystko, co robiłam, robiłam nie tak. Dlatego wiedziałam, że dzisiaj będę musiała sobie poprawić humor. A w moim przypadku najlepiej działał seks. Na szczęście w domu czekał na mnie fantastyczny facet, który bardzo dużo w tym względzie mógł zdziałać. I zawsze wyczuwał, kiedy nastrój trzeba mi poprawić. Gdy weszłam do domu, Piotr krzątał się w kuchni, przygotowując kolację. Nic tak nie poprawiało humoru, jak świetna kolacja, po której był jeszcze lepszy sex. A Piotr gotował doskonale. W łóżku zresztą też był świetny! Zjedliśmy kolację, ale nie zalegliśmy na kanapie przed telewizorem. Piotr włączył nastrojową muzykę, zapalił świece i zaprosił mnie do tańca. Tańczyliśmy dłuższą chwilę, kompletnie nie zwracając uwagi na to, co dzieje się wokół.

Zaczął mnie całować. Jego usta były tak idealnie miękkie i delikatne. Jego pocałunki były zachłanne. Jakby chciał mnie mieć tylko dla siebie. Jego dłoń spoczęła na moich pośladkach, dość mocno je ugniatając. Lubił czasem takie mocniejsze pieszczoty. Nie przestając mnie całować, zaczął rozpinać moją bluzkę. Błyskawicznie zostałam bez niej. Nie pozostałam mu dłużna i w mgnieniu oka został bez koszuli. Jego idealne ciało zawsze wzbudzało we mnie zachwyt. Szybko zostaliśmy całkiem nadzy. Oparł mnie o stojącą za naszymi plecami szafkę i delikatnie rozchylił dłońmi moje nogi. Ukucnął przede mną i już wiedziałam co zrobi. Nie musiałam długo czekać, jak jego język znalazł się na mojej łechtaczce. Zataczał wokół niej kółka. Jednocześnie jego palce zaczęły zatapiać się w moim wnętrzu. Czułam, że zaraz eksploduję. On też widział, że zaraz dojdę na szczyt. Pierwszy szczyt tego wieczoru. Przyspieszył tempo. Mój oddech stawał się coraz szybszy i coraz płytszy. Moje ciało zaczynało drżeć.

Jeszcze kilka ruchów i byłam w siódmym niebie. Wziął mnie na ręce i zaniósł do łóżka. Pozwolił odpocząć w swoich ramionach. Wiedziałam jednak, że tak łatwo nie odpuści i zaraz czeka mnie powtórka. Tym razem to jednak ja będę musiała się zrewanżować. Jeszcze kilka głębokich wdechów i byłam gotowa. Zsunęłam się tak, że moja głowa znalazła się na wysokości jego przyrodzenia. Nawet się nie zastanawiając, wzięłam jego penisa do buzi. Uwielbiał, kiedy robiłam mu loda. Na reakcje jego ciała nie musiałam długo czekać. Jego penis urósł błyskawicznie, jednocześnie stając się naprawdę twardym. Jest duży i smakuje tak słodko! Ssałam go mocno, a on delikatnie dociskał moja głowę i lekko poruszał swoimi biodrami. Jego penis wchodził w moje usta naprawdę głęboko. Wykonywałam szybkie ruchu, pomagając sobie dłonią. A on zaczynał oddychać coraz szybciej. Teraz kolej na niego. A to przecież dopiero początek naszej wspólnej dzisiejszej zabawy...

Dodaj komentarz:

Twój pseudonim
Treść
Jak miał na imię Adam Mickiewicz?