Wyszukiwarka ogłoszeń towarzyskich Opowiadania erotyczne
Powered by SzukajDivy.pl

Domina ze straponem i sesja u niej

Zawsze chciałem być zdominowany, ale nigdy nie miałem kobiety na tyle silnej, by mi takie emocje zapewnić. Nawet jeżeli dziewczyna mówiła, że jest dominą, to ograniczało się to tylko do wyzwisk albo do zmuszania mnie do seksu, kiedy tego chciałem. Każda próba wprowadzenia dominacji na co dzień zupełnie nie wychodziła, wszystko przez moje dotychczasowe partnerki. A ja po prostu chciałem być poniżany codziennie, to była moja fantazja, żeby musieć służyć kobiecie. Chciałem być jej podnóżkiem, a kiedy to robiłem z jakąś swoją dziewczyną, to tylko słyszałem “przestań już się wygłupiać” albo “nie boli cię przypadkiem?”. Te głupie pytania psuły cały klimat i nie byłem już nakręcony. Jednak moje marzenie pozostało moim marzeniem, które pewnego razu postanowiłem zorganizować z profesjonalną dominą. Ogłoszenie znalazłem w sieci “domina ze straponem” - właśnie tak brzmiał jego tytuł. Już na samą myśl o strapon miałem twardego penisa…. Zapisałem numer i po kilku dniach zdecydowałem się zadzwonić. Odebrała domina Judy, jak sama się przedstawiała. Przez chwilę porozmawialiśmy, zapytała mnie o hasło bezpieczeństwa, na które oczywiście się zgodziłem, bo to miał być mój pierwszy raz z profesjonalistką. Z moimi dziewczynami każda łza czy skrzywienie kończyło się przerwaniem zabawy, a wiedziałem że profesjonalna domina litości nie będzie dla mnie miała, nawet jeżeli będę krzyczał, że już nie chcę. Ustaliliśmy, że moim hasłem będą “niebieskie majteczki”.

W umówiony dzień stawiłem się pod sporym domem, otworzyła mi jakaś dziewczyna, sprawdziła w zeszycie czy byłem naprawdę umówiony i zaprowadziła mnie do piwnicy. Kazała mi skorzystać z prysznica i czekać na przyjście dominy w ubraniu, które dostałem. Do ubrania miałem jedynie skórzane spodenki, na szczęście piwnica była ogrzewana. Mimo to trząsłem się cały, a serce miałem w gardle z tych wszystkich emocji. Kiedy weszła domina Judy, po prostu zaniemówiłem. Ubrana w seksowny czarny skórzany strój jednoczęściowy, na oczach miała przepaskę, duże usta pomalowane na czerwone. Na stopach miała kabaretki i niebotycznie wysokie szpilki, a w ręce trzymała bicz, którym strzeliła w momencie, kiedy była jakieś pół metra ode mnie.

- Padnij psie do moich stóp! - zakrzyczała, a ja posłusznie wykonałem to, czego ona chciała. Adrenalina zaczęła napływać do moich żył, poczułem rosnące podniecenie.

- Teraz masz zamknąć ryj i cały czas chodzić na czworaka, dopóki ja ci nie pozwolę wstać, jasne?

- Tak - odpowiedziałem. Pierwszy błąd, w końcu kazała mi się zamknąć, bat smagnął mnie po plecach, aż syknąłem z bólu.

- Cisza! - zakrzyknęła i gestem kazała mi za sobą iść na czworaka. Dopiero po kilku metrach zauważyłem, że podłoga wyłożona jest nierównym kamienień, który był bardzo niewygodny i na pewno będę miał masę obtarć.

Weszliśmy do innego pomieszczenia, wypełnionego półmrokiem, w jego wnętrzu znajdowało się kilka dużych klatek. W jednej z nich siedział mężczyzna, który zaskomlał na widok dominy, ale jedno jej spojrzenie wystarczyło, żeby się zamknął.

- To pokój dla bardzo niegrzecznych chłopców, jeżeli nie będziesz mnie się słuchać, to wylądujesz w jednej z tych klatek i przez dwa lub trzy dni nie będziesz jadł ani pił.

W tym momencie poczułem mały atak paniki, “uciekaj!” krzyczałem wewnątrz siebie, ale byłem onieśmielony obecnością dominy. Dopiero po kilku sekundach strachu uświadomiłem sobie, że przecież mam tylko 12 godzin sesji dzisiaj, że ona jest profesjonalistką i na pewno nie pozwala sobie na trzymanie ludzi bez zgody przez kilka dni. Następnie ruszyliśmy na obchód innych pomieszczeń, już w kolejnym pokoju kolana zaczęły mnie niemiłosiernie boleć.

Pierwsza sesja u dominy Judy minęła mi między innymi na lizaniu jej stóp i robieniu za jej podnóżek, przy tym towarzyszył mi inny facet, który jak mi ona powiedziała, jest u niej od tygodnia. Na koniec dwunastu godzin kazała mi kopulować z jedną ze swoim “suczek”, które podobnie jak faceci, były na każde jej życzenie. Kiedy doszedłem do kazała mi wylizać moje nasienie z cipki dziewczyny. Po tym dniu wiedziałem, że będę chciał więcej i więcej.

Domina ze straponem wyruchała mnie dopiero chyba na trzeciej sesji, tym razem wybrałem się do niej aż na całe 24 godziny i nie mogłem narzekać na brak poniżenia. Miałem nawet przyjemność robić za jej toaletę, kiedy sikała. Spijałem złoty deszczyk posłusznie, chociaż w ogóle mi to nie pasowało, ale wiedziałem, że jeżeli będę grzeczny, to użyje straponu na mnie. Nie zawiodłem się, Judy ubrała swój skórzany strapon i wyglądała w nim bajecznie. Nałożyła sporą ilość żelu nawilżającego na moją dziurkę i na sztucznego penisa, na początek wepchnęła mi dwa palce do środka, a ja aż zakląłem z zaskoczenia, za co zostałem ukarany porządnych wyruchaniem. Chociaż rozmiar straponu był niewielki, to i tak odczuwałem duży ból, bo seks analny był mi zupełnie nieznany, nawet w zabawach nigdy nie wprowadzałem tam chociażby palców. Zacząłem krzyczeć, trochę z bólu, a trochę z rozkoszy, za to posypał się na mój goły tyłek deszcz klapsów, w końcu miałem siedzieć cicho. Po jakieś pięciu minutach ból jednak był nie do zniesienia, więc wykrzyknąłem nasze hasło bezpieczeństwa, a domina od razu przestała. Odbyt cały mnie bolał.

- Byłeś dobrym pieskiem - pogłaskała mnie po głowie. - A dobre pieski czeka specjalna nagroda - dokończyła szeptem. Kazała mi się położyć na plecach i zrobiła mi wspaniałego lodzika. Zapomniałem o całym bólu. Oczywiście lodzik zakończył się upokorzeniem, bo zamiast połykać moją spermę, wypluła mi ją do ust.

Tamtego dnia z bolącym tyłkiem wróciłem do domu. W końcu zostałem upokorzony, szkoda tylko, że nie tak bardzo jak chciałem. W internetowym sex shopie kliknąłem korki analne w kilku rozmiarach, w końcu jak dobry piesek muszę pamiętać o odpowiedniej tresurze.

Dodaj komentarz:

Twój pseudonim
Treść
Jak miał na imię Adam Mickiewicz?