Wyszukiwarka ogłoszeń towarzyskich Opowiadania erotyczne
Powered by SzukajDivy.pl

Wakacyjny seks

To miał być czas tylko i wyłącznie dla mnie. Szumiące morze, złoty, ciepły piasek, bajeczna pogoda. Musiałam naprawdę odpocząć po ostatnim czasie w pracy, który mocno dał mi w kość. Szef na wszystko narzekał, atmosfera w pracy mocno się popsuła. Doszłam do wniosku, że wyjazd nad moje ukochane morze naprawdę dobrze mi zrobi. Ważne, że nie zdążyły się jeszcze zacząć wakacje. Dzięki temu wiedziałam, że plaże będą puste. Nie lubię tłoku. Uwielbiam za to poranne oraz wieczorne spacery brzegiem morza, kiedy to poza mną nie ma na nim nikogo. Tego wieczora też wybrałam się na taki spacer. Był piękny, ciepły wieczór. Słońce zachodziło za horyzontem, rozświetlając wszystko wokół wspaniałymi pomarańczowymi kolorami. To, co lubię najbardziej. W pewnym momencie zobaczyłam, że z naprzeciwka ktoś nadchodzi. Zdziwiłam się, bo byłam tu od kilku dni i dotąd nikogo nie spotkałam o tej porze. Pomyślałam jednak, że może ktoś potrzebuje tak samo wypoczynku i też lubi samotne spacery. Gdy byliśmy już bliżej siebie, dostrzegłam, że to naprawdę atrakcyjny mężczyzna. Na oko w moim wieku. Gdy mnie mijał, popatrzył mi głęboko w oczy i uśmiechnął się. Był naprawdę przystojny.

Dawno nie widziałam tak przystojnego faceta. Nawet nie wiem kiedy, ale zawrócił. Szedł za mną przez naprawdę długi czas. Kiedy postanowiłam usiąść w moim ulubionym, naprawdę zacisznym miejscu, usiadł obok mnie. Na początku milczał. Po chwili zaczął opowiadać o siebie. Okazało się, że nasze życie zawodowe wygląda naprawdę podobnie, że zajmujemy się podobnymi sprawami, że oboje przyjechaliśmy tu żeby chociaż trochę odetchnąć. Wyjęłam z plecaka wino, które dzisiaj zabrałam ze sobą. Chętnie przystał na propozycję, abyśmy wypili je wspólnie. Kiedy w butelce ubyło już mniej więcej połowę czerwonego płynu, zaczął mnie całować. Nigdy nie kochałam się z nowo poznanym mężczyzną, ale tym razem nawet nie miałam ochoty na opieranie się. Miał w sobie coś magicznego, co naprawdę mocno mnie do niego przyciągało. Czułam jego język na moim języku. Jego dłonie zaczęły zsuwać się coraz niżej po moim ciele. Nagle jedną z nich poczułam na mojej piersi. Zaczął rozpinać moją bluzkę.

Nim się obejrzałam, a już byliśmy nadzy. Jego ciało było naprawdę piękne, umięśnione, wysportowane. W świetle księżyca, który w międzyczasie zdążył pojawić się na niebie, wyglądał naprawdę jak młody bóg. Wiedziałam, że za chwilę znajdzie się we mnie. I nie pomyliłam się. Jego penis szczelnie wypełnił moje wnętrze, które było już naprawdę mokre z podniecenia. Poruszał się powoli i delikatnie, jednocześnie cały czas przyspieszając. Jakby czekał na moją aprobatę tego, co robi. Jego ruchy stawały się coraz szybsze i szybsze. Mój oddech przyspieszał wraz z nim. Z moich ust powoli wydobywał się jęk prawdziwego zadowolenia. Było naprawdę cudownie. Moje paznokcie wbijały się w jego nagie i umięśnione plecy. Wiedziałam, że jeszcze kilka ruchów i oboje będziemy szczytować. I nie pomyliłam się. Po chwili moje wnętrze wypełniła lawa gorącej spermy. To były moje najlepsze wakacje, które przestały być samotne. Od tamtej pory wyjeżdżamy na nie co roku.

Dodaj komentarz:

Twój pseudonim
Treść
Jak miał na imię Adam Mickiewicz?