Wyszukiwarka ogłoszeń towarzyskich Opowiadania erotyczne
Powered by SzukajDivy.pl

Lesbijki pod prysznicem

Na pozór jestem zwyczajną szesnastolatką. Spotykam się z przyjaciółmi, chodzę na dyskoteki i do klubów, lubię się bawić, mam też własne hobby. Jedyna rzeczą, która pozostaje w sferze tajemnicy jest fakt, iż jestem lesbijką. Odkryłam to przypadkiem, gdy poznałam Weronikę. Było to dokładnie pół roku wcześniej, podczas letniego obozu nad morzem. Obozy zazwyczaj kojarzą się z szaleństwem i szybkim seksem, w tajemnicy przed wychowawcami. Wiele wakacyjnych koleżanek korzystało z tej możliwości, zabawiając się z poznanymi co dopiero chłopcami. Weronika była inna, bardziej milcząca i spokojna. Nie podkradała chłopakom bielizny i nie śmiała się widząc ich nagie torsy. Siedziała w milczeniu, czytała książkę lub patrzyła w nieokreśloną dal. Pewnego dnia była awaria wody, część domków campingowych została pozbawiona możliwości skorzystania z łazienki. W tym gronie poszkodowanych znalazłam się także ja. Zapukałam do sąsiedniego domku, drzwi otworzyła Weronika. Była owinięta ręcznikiem, spod którego wystawały wyraźnie zarysowane, kształtne piersi. Woda z mokrych włosów spływała na jej dekolt i kark, Weronika wyglądała bardzo seksownie. Wtedy po raz pierwszy zauważyłam, że na jej widok robi mi się mokro w majtkach i czuję przyjemne mrowienie w dole brzucha.

Weszłam do łazienki, cały czas myśląc o Weronice. Zastanawiałam się, w jaki sposób zaprosić ją pod prysznic. W pewnym momencie drzwi się otwarły i stanęła w nich Weronika. Nadal była owinięta ręcznikiem.

- Woda się przelewa, musisz uważać – powiedziała podchodząc do mnie i odsłaniając zasłonę. Stałam przed nią całkiem naga. Weronika zrzuciła ręcznik i nic nie mówiąc dołączyła do mnie. Była dokładnie wydepilowana, miała duże, jędrne piersi i kształtną pupę. Energicznym ruchem wsunęła mi palec do cipki i zaczęła nim poruszać. To było bardzo przyjemne, z radością poddawałam się pieszczotom. Weronika zaczęła mnie całować i pieścić, nie miałam w tym doświadczenia, dlatego też starałam się robić dokładnie to samo. Nagle koleżanka z obozu poprosiła, bym chwilę poczekała, po czym przyniosła wibrator.

- Weronika, ja… jestem dziewicą jeszcze – wyznałam z trudem.

- To nic. Znajdziemy na to sposób – odpowiedziała i wsunęła do mojej cipki wibrator, ustawiając na najniższe wibracje. Czułam się wspaniale, chciałam, aby ta chwila trwała wiecznie. Jęczałam z rozkoszy, a Weronika zwiększała wibracje. Moje ciało drżało, wiłam się i krzyczałam z rozkoszy, a Weronika nie przestawała mnie podniecać. Od tego czasu spotykałyśmy się codziennie, odkrywając piękno bycia lesbijką. Nasz sex był ostry i delikatny jednocześnie, Weronika była moją rówieśniczką, jednakże posiadała znacznie większe doświadczenie niż ja. Przyznała, że miała kontakty z kilkoma kobietami w różnym wieku, próbowała też seksu z chłopakiem, ale jakoś nie czuła się wtedy spełniona. Była zdecydowała, lubiła dominować. Doskonale do siebie pasowałyśmy, ja w seksie jestem raczej uległa, całkiem przeciwnie niż w życiu. Mieszkamy w różnych miastach, jednakże kontaktujemy się przez internet, uprawiając wirtualny sex. Realnie zamierzamy spotkać się podczas kolejnych wakacji, niekoniecznie na obozie.

Dodaj komentarz:

Twój pseudonim
Treść
Jak miał na imię Adam Mickiewicz?