Wyszukiwarka ogloszen towarzyskich - szukajdivy.pl Opowiadania erotyczne
Powered by SzukajDivy.pl

Niegrzeczna narzeczona

Marta, moja narzeczona, to dziewczyna o wyjątkowym temperamencie. Przekonałem się o tym wielokrotnie. Propozycja, jaką Marta przedstawiła miesiąc temu, prawie zwaliła mnie z nóg. Musze jednak przyznać, że moja narzeczona ma głowę na karku. Był piątkowy wieczór. Leżeliśmy zmęczeni po udanym seksie.

- Miśku, co byś powiedział, gdybyśmy trochę zarobili na naszych erotycznych igraszkach? – zapytała słodkim głosikiem Marta.

- Co masz na myśli? – przestraszyłem się, że narzeczona zamierza „dorabiać” w domu publicznym lub co gorsza, zapraszać klientów do naszego mieszkania. W zasadzie to było moje mieszkanie, bo to ja odziedziczyłem je po zmarłej babci.

- Wiesz Miśku, jest taki portal z kamerkami, na którym można prezentować własne wdzięki i umiejętności. Oglądają to ludzie i płacą. Można nieźle zarobić. Róża z Wojtkiem dorabiają w ten sposób prawie od roku, nowe auto kupili, wynajęli większe mieszkanie – przekonywała Marta, pieszcząc jednocześnie mojego penisa. Oj, wiedziała ta moja narzeczona jak udobruchać faceta.

Samochód posiadałem, nie był to może szczyt marzeń, ale wstydzić się nie musiałem. Kawalerka po babci na razie nam wystarczała. Jednak z drugiej strony, za cztery miesiące miał być nasz ślub i wesele, chcieliśmy też wyjechać w podróż poślubna do Włoch, trochę kasy z pewnością by się przydało.


- Jak ty sobie to, kochanie wyobrażasz? – zapytałem Martę.

- Zwyczajnie. Będziemy robić to, co bardzo lubimy. Inni będą nas oglądać i płacić. Potraktuj to jako hobby, za które ci zapłacą – kusiła moja dziewczyna, a ja coraz bardziej przekonywałem się do jej pomysłu.

- No dobrze, może na próbę … - nie zdążyłem dokończyć, gdyż mój penis znalazł się w ustach Marty. Przymrużyłem oczy, rozkoszując się jej delikatnymi i jednocześnie stanowczymi ruchami. Ssała mojego penisa, lizała jądra. Tylko ona tak potrafiła. Czułem, że za chwilę eksploduję, a moja sperma znajdzie się w buzi narzeczonej. Ona też to zauważyła, bo delikatnie wyjęła mojego penisa z ust i przesunęła w okolice jędrnych, dużych piersi. Pieściła mnie nadal, doprowadzając do szaleńczej wręcz rozkoszy. Strzeliłem ostro i niespodziewanie, wprost na cycki i twarz Marty. Narzeczona delikatnie i ze smakiem zlizywała rozlaną po jej ciele męską spermę.

- Widzisz Miśku, gdybyś teraz mieli włączoną kamerkę, moglibyśmy zarobić – Marta zatrzepotała rzęsami i wtuliła się we mnie.


Zgodziłem się na ten eksperyment. Początkowo miałem opory, jednak narzeczona przekonała mnie, żebym przestał myśleć o kamerce i zajął się nią. Tak też zrobiłem.

W zależności od „zamówienia” Marta zabawiała się moim penisem, sprawiając mi tym wielką przyjemność. Jej sprawne ręce i zwinny język potrafiły szybko doprowadzić mnie do rozkoszy.

Ja starałem się dorównać jej w marszu, dokonując cudów podczas minetek. Ssałem jej łechtaczkę, gryzłem wargi sromowe, lizałem cipkę i jędrny tyłeczek.

Nasze stosunki też były bardzo udane. Wchodziłem w nią energicznie, z przodu i z tyłu. Posuwałem równo i energicznie. Marta wiła się, jęczała i krzyczała.

Czasami udawała moją niewolnicę, innym razem była dominą. Mieliśmy w domu spory arsenał zabawek, więc prezentowane przez nas igraszki erotyczne okraszone były fantazją i niecodzienną fabułą. A stan konta z dnia na dzień jest coraz większy.

Dodaj komentarz:

Twój pseudonim
Treść
Jak miał na imię Adam Mickiewicz?
▲ Na górę