Wyszukiwarka ogłoszeń towarzyskich Opowiadania erotyczne
Powered by SzukajDivy.pl

Wakacyjny romans

Mam 45 lat, dwójkę dzieci, męża, mieszkanie w niedużym mieści. Wszyscy myślą, że jestem szczęśliwą kobietą. Do tego prowadzę własną firmę, drukarnię, czego chcieć więcej? Mąż nie bije i nie pije, raz w roku jedziemy na wakacje nad Bałtyk, najstarszy syn niedługo idzie na studia. Takie życie to marzenie wielu kobiet, ale czy moje? Nie, jestem szczęśliwa tylko, kiedy jestem z Suryą. Wszystko zaczęło się od mojego małego “buntu”.

Mając ponad 40 lat tak naprawdę nie przeżył nic, żyłam dla męża i dla dzieci, dla firmy, chciałam żebym wszyscy zazdrościli mi życia. Ale co ja z niego miałam? Tylko obwisły brzuch po ciąży i zszargane nerwy. Zawsze chciałam zobaczyć Indonezję, więc na 44 urodziny wykupiłam wycieczkę. Sama, bez męża i dzieci. Tylko im o tym powiedziałam. Oczywiście mąż oponował, a dzieci chciały pojechać ze mną, ale byłam nieugięta. Wyjechałam tam z grupą nieznajomych mi osób.

Kiedy wylądowaliśmy w Dżakarcie nie mogłam uwierzyć, że to naprawdę się wydarzyło. Lokalni faceci nie wydawali mi się porywający, ale kilku z nich wpadło mi w oko, kilku z nich na pewno zaprosiłabym do łóżka… Z moim mężem już od lat nie miałam dobrego seksu, a jedyny orgazmy to te, które zapewniłam sobie sama. Szczególnie w oko wpadł mi Surya. Na początku, kiedy powiedziano mi, że to imię naszego przewodnika, spodziewałam się kobiety - zmyliło mnie jego imię, a potem okazało się, że to bardzo popularne w Indonezji imię męskie. Surya miał orzechowe oczy, ciemną skórę i krótkie ale wyraźnie kręcone włosy. Rysy jego twarzy zdradzały, że dopiero niedawno wyszedł z chłopięcego wieku.

Surya często się do mnie uśmiechał, a jego uśmiech zwalał mnie za każdym razem z nóg. Czasami rozmawialiśmy i często towarzyszył mi podczas spacerów po hotelowym ogrodzie, opowiadając ciekawostki o życiu w Indonezji. Na szczęście doskonale znam angielski, więc komunikacją nie mieliśmy problemów. Przyłapałam się sama na tym, że zaczęłam ubierać tylko najseksowniejsze ubrania z mojej walizki, żałowałam, że nie zabrałam ich więcej…

Któregoś dnia, podczas rozmowy w altance, Surya nagle i bardzo namiętnie mnie pocałował, na chwilę odebrało mi mowę, a serce przyśpieszyło. Z przyjemnością oddałam ten niespodziewany pocałunek. Jego miękkie wargi sprawnie poruszały się po moich, a jego język sprawnie operował w moich ustach, co jeszcze bardziej mnie nakręcało. Całowaliśmy się dłuższą chwilę, ale tego dnia na tym się skończyło, bo musiał on za chwilę oprowadzić po mieście inną grupę.

Kolejnego dnia przyszedł po południu do mojego pokoju i na powitanie dał mi namiętnego całusa. Od razu zrobiło mi się miło i poczułam, jak zaczynam moknąć na dole. Wciągnęłam go w głębie swojego pokoju i posadziłam na łóżku, usiadłam na nim okrakiem. Jego usta zaczęły podążać po mojej szyi, a pocałunki schodziły w dół. Ręką zsunął ramiączko mojej koszulki i biustonosza, pocałował czule skórę dekoltu. W jego delikatnych pocałunkach poczułam jednak namiętność, pożądanie i niewypowiedzianą rozkosz. Moja cipka zaczynała być coraz bardziej mokra, zaczęłam się lekko poruszać, ocierając się o jego ciało. Atmosfera zaczęła być jeszcze bardziej gorąca, a Surya w końcu dostał się do moich piersi i zaczął całować sutki. Przy nim nie wstydziłam się tego, że miałam na nich rozstępy, że nie były pełne i jędrne jak wtedy, kiedy miałam 20 lat. Nasze pieszczoty musiały zostać przerwane, bo szef zadzwonił na jego komórkę i wezwał go nagle do oprowadzenia dodatkowej grupy. Powiedziałam mu, że będę czekać na niego wieczorem. Co prawda mieliśmy zorganizowane wyjście na pokazy indonezyjskiego tańca saman, ale powiedziałam, że bardzo boli mnie brzuch i wolę zostać w pokoju. Bolał mnie brzuch, ale tylko z podniecenia i niepokoju, czy ten młody mężczyzna naprawdę pokaże się w moim pokoju.

Surya przywitał mnie gorącym i namiętnym pocałunkiem, w którym ukryta była cała jego pasja i pożądanie w stosunku do mnie. Chociaż przeżyłam ponad 40 lat, to jeszcze nigdy nie czułam się tak seksownie, jak w tamtym momencie. Nie czekając na jego ruch, ściągnęłam z siebie bluzkę, pod spodem nie nałożyłam stanika. Rozpięłam jego koszulę, a moim oczom ukazał się czekoladowy, lekko umięśniony brzuch. Powoli zeszłam do dołu, całując i liżąc całą jego klatkę piersiową, aż po pępek. Surya szybkim ruchem odpiął pasek od spodni. Wiedziałam, że z tej pozycji miał doskonały widok na moje piersi i sterczące sutki, a to jeszcze bardziej mnie kręciło. Ściągnęłam jego spodnie w dół, a następnie zębami zaczęłam ściągać bokserki. Poczułam, że w majtkach miałam już kompletnie mokro.

Jego penis nie był może zbyt okazały, ale nie powiedziałabym, że był mały. Wzięłam go w usta i zaczęłam ssać żołądź, a Surya cicho jęknął. Z moim mężem bardzo rzadko uprawiałam seks oralny i to zazwyczaj, kiedy byliśmy młodzi. Nie lubiłam tego i robiła mechanicznie, ale przy moich indonezyjskim kochanku poczułam, że wstąpiła we mnie jakaś nowa moc. Po prostu czułam się jak seksowna kocica i chciałam zrobić mu dobrze. Masowałam jego penisa wargami i językiem, a jego ciche jęki przerodziły się w pomroku zadowolenia. W końcu kazał mi wstać i poprowadził w stronę łóżka, rzucił mnie na nie.

Szybkim ruchem zdjęłam z siebie spodenki, a on włożył rękę w moje majtki, szukając mojej łechtaczki. Ściągnął ze mnie pozostałą część garderoby i przewrócił na drugi bok. Wszedł we mnie w pozycji na łyżeczkę, w międzyczasie nie przestawał całować mojego ciała, a ręką nadal pieścił łechtaczkę, która była nabrzmiała i wrażliwa na jego czuły dotyk. Jego penis rytmicznie poruszał się w mojej cipce, a ja zaczęłam jęczeć z rozkoszy. Po raz pierwszy od wielu lat miałam orgazm w czasie seksu, silna fala rozkoszy wstrząsnęła całym moim ciałem, a ja musiałam schować głowę w poduszkę, żeby krzykiem rozkoszy nie pozostawić na nogi całego hotelu. Surya doszedł kilka chwil po mnie, w ostatniej chwili wysunął członka z mojej cipki i doszedł na moich plecach. Tamtego wieczoru jeszcze długo nie mogłam się pozbierać, czułam się dosłownie jak pijana i nie mogłam ustać na nogach. Kiedy mój kochanek musiał już wyjść, to namiętnie pocałował mnie na dobranoc i w pełnym miłości geście przykrył kocem.

W ciągu kolejnych, ostatnich w Indonezji dni nie przestaliśmy się spotykać i każdą wolną chwilę poświęciliśmy na poznawanie swoich ciał. Przy nim poczułam znowu, że jestem pełnoprawną kobietą, która przecież kocha seks. Nie czułam, że to nie wypada kobiecie w moim wieku - kiedy chciałam, to mogłam z nim kochać się w pozycji 69, zlizywać spermę z jego penisa albo kochać się w dowolnej pozycji, która niekoniecznie była misjonarską. Jednak czas wyjazdu w końcu nadszedł i musiałam się z nim pożegnać. To nie było jednak “żegnaj”, ale “do widzenia”. Od czasu mojego powrotu do Polski spotkaliśmy się już raz, załatwiłam mu bilet do Francji, a ja sama udałam się tam “na szkolenie” Przez szalone dwa tygodnie kochałam się z nim na tysiąc sposobów. A już za tydzień spotkam się z nim jeszcze raz, znowu wracam do Indonezji… mam nadzieję, że Surya przygotował coś specjalnego na mój powrót.

Dodaj komentarz:

Twój pseudonim
Treść
Jak miał na imię Adam Mickiewicz?