Wyszukiwarka ogłoszeń towarzyskich Opowiadania erotyczne
Powered by SzukajDivy.pl

Gorąca fetyszystka z Łodzi

Po przeprowadzce do Łodzi przez pewien czas poszukiwałem swojej bratniej duszy, który pomogłaby mi zaaklimatyzować się lepiej w tym mieści. Patrycję poznałem w klubie, to miał być tylko przypadkowy seks, ale coś się między nami zrodziło. Nie uczucie miłości, ale raczej uczucie tego, że możemy sobie zaufać.

Patrycja w łóżku była niewyżyta, dosłownie jak jakaś nimfomanka, mogła pieprzyć się godzinami bez żadnych problemów. Nigdy nie odmówiła i zawsze miała pełno pomysłów. Do tego jej ciało… o mój boże… Jej ciało było po prostu gorące. To właśnie dlatego zaczepiłem ją w klubie, jej tyłeczek w skąpych szrotach zakręcił mi w głowie, miałem ochotę wepchnąć głowę pomiędzy jej jędrne pośladki. Reszta też nie była gorsza. Burza rudych loków na głowie, kilka piegów na nosie, niebieskie, jasne i naprawdę duże oczy, które nadawały jej twarzy młodzieńczy wygląd. Fajne cycki, nie duże, mieściły się w sam raz w mojej dłoni. Pata ćwiczyła regularnie, więc pod cienką skórą można było doskonale zauważyć rysujące się mięśnie.

Po kilku miesiącach znajomości zaprosiła mnie do siebie, miałem nadzieję na seks, ale otworzył mi ubrania zwyczajnie. Na nasze spotkania zazwyczaj była przygotowana i otwierała mi albo w przebraniu, albo w skąpej bieliźnie. Na stole już stała gorąca herbata, a ona gestem zaprosiła mnie do środka.

- Muszę coś ci powiedzieć… - o nie, pomyślałem. Pewnie się we mnie zakochała. Albo jest ze mną w ciąży. Albo z nami koniec. A może wszystko na raz?- To jest sprawa o której chciałam Ci powiedzieć od dawna, w końcu mamy taki dobry kontakt ze sobą i nie mamy zahamowań w sypialni - kontynuowała. W mojej głowie było tysiąc myśli.

- Ja… ja jestem fetyszystką - dokończyła z wyraźną ulgą, a z moich ust także wyrwało się westchnięcie ulgi.

Oczywiście chciałem więcej, więc poprosiłem, żeby dokładnie powiedziała co ja kręcił. W swoim życiu seksualnym przeżyłem wiele, oral, anal, podwójna penetracja. Na studiach miałem nawet trójkącik z kolegą i jego dziewczyną, całowałem się z nim i lizałem jego pałę, więc teoretycznie myślałem, że nic mnie nie zaszokuje, a mimo to tak było. Pissing i scat… czy też inaczej złoty i brązowy deszcz… krótko mówiąc - Patrycja chciała, żebym na nią sikał i oddawał kał. Byłem lekko zszokowany jej wyznaniem. Tak, wiedziałem, że jest niewyżyta, ale aż tak bardzo?

- Zrozum mnie - przekonywała. - Po prostu lubię być poniżana w ten sposób przez faceta, podnieca mnie to. Ale jeżeli będziesz chciał zakończyć naszą relację to zrozumie. Ale wiedź, że jestem gotowa na wszystko.

Nie chciałem tego zakończyć, ale powiedziałem jej, że muszę to przemyśleć. W głowie miałem już pewien plan.

Patrycja była podniecona kiedy jechaliśmy na miejsce. Wynająłem domek w lesie dla nas, żebyśmy mogli tam spróbować jej ulubionych praktyk. Zawiązałem jej opaskę na oczach, żeby nie mogła podglądać, skoro lubiła być uległa, to w ten weekend ja stałem się jej panem.

Wysiedliśmy z auta i od razu zacząłem ją obmacywać, szybko zrobiła się mokra i gorąca tam na dole.

- Jesteś gotowa na wszystki? - zapytałem, a moja słodka fetyszystka z Łodzi tylko zamruczała w odpowiedzi. Rozebrałem ją do naga, mój kutas już sterczał na sam jej widok, miała naprawdę cudowne ciałko. Pata cała drżała, nie z zimna, bo przecież był środek lata, ale z podniecenia. Mogłem robić z nią wszystko, więc podniosłem z ziemi jakiś brudny patyk i zacząłem gładzić nim po jej skórze. Przygryzła wargi w wielkim podnieceniu. Kijem zacząłem dotykać jej wzgórka łonowego, a ona jeszcze bardziej rozszerzyła nogi. Kazałem jej uklęknąć, a ona posłusznie się mnie posłuchała.

- Złoty deszcz przyjdzie, ale tylko wtedy, kiedy będziesz posłuszna - powiedziałem jej, a ona kiwnęła głową, dając mi do zrozumienia, że doskonale zdaje sobie z tego sprawę.

Kazałem jej zrobić mi loda, ciągnęła naprawdę mocno, starając się abym doszedł bardzo szybko i jej się to udało. Co jak co, ale w robieniu lodów była naprawdę mistrzynią. Doszedłem na jej cycki, a ona jęknęła kiedy poczuła ciepłą spermę, która po niej zaczęła spływać.

Bez ostrzeżenia polał się na nią złoty deszcz, chyba sama nie mogła uwierzyć w to co się dzieje, ale kiedy poczuła zapach i smak na swoich wargach, to od razu zająknęła. Krople moczu rozpryskiwały się na jej twarzy, niektóre spadały do ust, inne rozpylały się na jej włosach, a reszta spływała w dół. Mokry szlak schodził w dół i mieszał się ze spermą na jej cyckach, a całość zlatywała niżej, aż do okolic pępka. Jedna ręka powędrowała do jej muszelki i zaczęła się pieścić, błagając o więcej. W kilka chwil osiągnęła orgazm, wijąc się przy tym cudownie. Kiedy skończyła i chwilę ochłonęła ściągnąłem jej opaskę z oczu. Wyraz jej twarzy na początku wskazywał na ogromne zaskoczenie, ale za chwilę pojawiło się na niej coś w rodzaju uznaniu i wdzięczności.

Przed Patrycją stałem nie tylko ja, ale też jej nielubiany kolega z pracy. Miał otwarty rozporek, to jest złoty deszcz tak chętnie przyjęła na siebie. Wiedziałem, że ona za nim nie przepadała, więc doskonale wiedziałem, że kiedy to on na nią odda mocz, na pewno będzie upokorzona - a przecież wyraźnie powiedziała, że to lubi.

- Teraz musisz być grzeczna - powiedziałem. - I zająć się do końca naszym gościem.

Jego pała już stała w pełnej gotowości, a on tylko w odpowiedzi oblizała swoje wargi, czekając na więcej.

Dodaj komentarz:

Twój pseudonim
Treść
Jak miał na imię Adam Mickiewicz?