Wyszukiwarka ogłoszeń towarzyskich Opowiadania erotyczne
Powered by SzukajDivy.pl

Seks na wyjeździe

W naszym życiu erotycznym od pewnego czasu nie działo się najlepiej. Praca, stres, ciągła pogoń za pieniędzmi – wszystko to sprawiło, że o sobie całkiem zapomnieliśmy. I nagle jakby coś mnie olśniło. Doszłam do wniosku, że tak dłużej być nie może. Przecież jak w łóżku się nie układa, to cały związek w końcu też się sypnie. A ja naprawdę kochałam swojego faceta i nie mogłam pozwolić na to żeby z naszej miłości nie zostało nic. Sięgnęłam więc do sieci i zaczęłam studiować porady dotyczące tego, jak poprawić życie erotyczne. Ktoś radził wspólny wyjazd, najlepiej w miejsce, które miło się kojarzy. Nawet długo się nie zastanawiałam – praktycznie od razu zarezerwowałam miejsca w naszym ulubionym pensjonacie w Zakopanem – z widokiem na Giewont. Na początku M. trochę marudził, że nie ma czasu, że musi pracować, ale ostatecznie dał się przekonać. Do swojej torby spakowałam seksowną bieliznę, zapachowe świece i olejek do masażu. Zapowiadała się upojna noc.

Kiedy dojechaliśmy na miejsce, było już dość późno. Nie miałam jednak zamiaru rezygnować z miłej nocy. Pod pretekstem kąpieli wbiłam się w moją seksowną bieliznę, ale okryłam ją szlafrokiem. Kiedy M. brał prysznic, ja zapaliłam świecie i przygasiłam światło. Czekałam na niego na wielkim łóżku tylko w dość skąpym komplecie w kolorze ognistej czerwieni. Kiedy wrócił do pokoju, bardzo się zdziwił. Nie musiałam jednak szczególnie go zapraszać – wiedział co zrobić. Błyskawicznie znalazł się przy mnie. Nasze usta spotkały się w namiętnym, gorącym i długim pocałunki. Jego język stykał się z moim językiem. Oba szalenie się razem plątały. Nagle jego jedna ręka powędrowała między moje nogi. Najpierw pieścił mnie przez majtki, które były już naprawdę mokre. Wystarczyło, że pomyślałam co wydarzy się za chwilę, aby moja cipka wypełniała się ogromną ilością soków miłości.

Zdjął ze mnie moją bieliznę i sam też pozostał nagi. Jego penis prężył się dumnie, przypominając mi skutecznie jaki zawsze był duży. Już nie mogłam doczekać się aż się we mnie zanurzy. Wiedziałam jednak, że to tak szybko nie nastąpi. Nie z moim M. On zawsze lubił się droczyć, bawić. Najpierw zanurkował między moimi nogami. Jego język delikatnie, ale stanowczo pieścił moją łechtaczkę, która pod jego dotykiem stawała się jeszcze twardsza. Jego palce zatopiły się w moim wnętrzu. Poruszał nimi rytmicznie, dochodząc do samego końca. Wiłam się pod jego dotykiem, który palił mnie coraz bardziej. Moje ciało coraz bardziej go pragnęło. Wystarczyło na mnie popatrzeć, aby wiedzieć, czego chce i że nie chce już dłużej czekać. Kiedy byłam na skraju orgazmu, nagle przestał. Popatrzył się na mnie swoimi pięknymi oczami i powiedział, że nie da dojść mi tak szybko. Kiedy mój oddech się uspokoił, przystąpił do tej słodkiej tortury od początku. Drażnił się ze mną tak jeszcze kilka razy zanim jego penis zatopił się w moim wnętrzu, wypełniając je szczelnie. To było miłe uczucie, którego już dawno nie czułam. Na początku ruszał się delikatnie, powoli. Z czasem jednak przyspieszał. Szybszy stawał się także jego oddech....

Dodaj komentarz:

Twój pseudonim
Treść
Jak miał na imię Adam Mickiewicz?