Wyszukiwarka ogłoszeń towarzyskich Opowiadania erotyczne
Powered by SzukajDivy.pl

Bezpardonowy sprzedawca

Od samego rana wiedziałam, że to nie będzie dobry dzień. Najpierw zalałam sobie spódnicę kawą. Konieczność przebierania się sprawiła, że spóźniłam się do pracy. I to akurat w dzień, w którym szef postanowił przyjść punktualnie. Wiedziałam już, że bez marudzenia i docinek się nie obejdzie. Potem projekt – oczywiście wszystko było w nim nie tak. Generalnie cały dzień – od samego rana – nie wyglądał różowo. Kiedy więc wychodziłam z pracy, stwierdziłam, że trzeba zrobić coś dla przyjemności i poprawienia sobie humoru. A co najlepiej poprawia kobiecie nastrój? Oczywiście zakupy! I tak skierowałam swoje kroki do ulubionego centrum handlowego, gdzie miałam swój upatrzony butik, który świetnie sprawdzał się w takich awaryjnych sytuacjach. Kiedy przekroczyłam progi sklepu, mocno się zdziwiłam. Zawsze za ladą stała ta sama uśmiechnięta dziewczyna, która tak świetnie umiała mi doradzić. Znowu pech. Za ladą stał młody mężczyzna. Fakt, atrakcyjny, ale co z tego skoro pewnie nie zna się na damskiej modzie. Starając się nie zwracać na niego uwagi, przeczesywałam wieszaki z ubraniami. Po kilku próbach udało mi się wreszcie trafić na coś, co naprawdę przypadło mi do gustu.

Nie było na nad czym się zastanawiać – od razu powędrowałam do przymierzalni. Nawet nie zauważyłam, kiedy pan zza lady poszedł za mną. Miałam już zdejmować bluzkę, kiedy drzwi przymierzalni dyskretnie się otworzyły. Do środka błyskawicznie wślizgnął się pan sprzedawca. W pierwszym odruchu miałam ochotę krzyczeć, ale – nie wiedzieć dlaczego – się powstrzymałam. Nie poznawałam sama siebie, ale czułam, że ten dzień jednak nie musi kończyć się tak źle. Stanął za mną i zaczął masować moje piersi. Nie musiał długo czekać na ich reakcję. Sutki błyskawicznie zaczęły twardnień. Zawsze miałam wrażliwe piersi, co bez wątpienia uważałam za ogromny atut. Czułam też, że moja cipka robi się naprawdę bardzo mokra! To dopiero zaskoczenie! Podnieca mnie obmacujący moje ciało całkiem obcy facet! Przysunął się do mnie bardzo blisko. Czułam jego przyspieszony oddech na swojej szyi. Opierał się o mnie całym swoim ciałem. Dzięki temu czułam na udzie jego twardego i sterczącego penisa. Miałam ochotę się na niego rzucić.

W sumie dawno się już nie kochałam. Jakby czytając w moich myślach, powędrował jedną swoją dłonią do mojej mokrej cipki. Dobrze, że miałam na sobie spódnicę i ulubione pończochy – nie musiał się trudzić żeby trafić w poszukiwane miejsce. Jego palce zatopił się w mojej cipce. Po chwili dołączył kolejny. Zaczął nimi ruszać szybko i mocno, wchodził głęboko w moją cipkę, a ja czułam, że chyba znalazłam się w raju. Gdyby tak miały kończyć się wszystkie moje złe dni, to mogą mnie czekać już tylko takie! Nie przestawał wsuwać i wysuwać swoich palców, a jego druga ręka pieściła moje piersi. Musiał zatkać mi dłonią usta, bo zaczynałam coraz głośniej jęczeć. A to był przecież dopiero początek. Nagle – naciskając dłonią na moje plecy – sprawił, że mocno się pochyliłam. Usłyszałam tylko jak rozpina rozporek. I po chwili był już w moim wnętrzu. Twardy, wielki, gorący...

Dodaj komentarz:

Twój pseudonim
Treść
Jak miał na imię Adam Mickiewicz?