Wyszukiwarka ogłoszeń towarzyskich Opowiadania erotyczne
Powered by SzukajDivy.pl

Seks w kajdankach

Rozstanie ze stałym partnerem nie zrobiło na mnie jakiegoś większego wrażenia. W zasadzie jedyne, czego zaczęło mi brakować to tak naprawdę seks. Nagle zostałam bez niego. A naprawdę lubiłam się kochać. Na seks miałam ochotę zawsze i wszędzie. Nieraz zdarzało mi się uprawiać sex w przymierzalni czy w kinie. To zawsze dodawało takiego dreszczyku emocji. I nagle nie miałam tego z kim robić. Nie mogłam tego tak zostawić. Zaczęłam szukać faceta w Internecie. Przecież teraz działa tyle tych czatów, że na pewno można trafić na kogoś ciekawego. I okazało się, że miałam rację. Dość szybko trafiłam na mężczyznę, który mnie zainteresował. To był naprawdę facet na poziomie, a jednocześnie nie ukrywał na czym mu zależy. Takiego faceta potrzebowałam. Bez ściemniania, kłamania i niepotrzebnych słodkich słów. Czysty seks, czysty układ. Umówiliśmy się naprawdę bardzo szybko, bo zaledwie po kilku rozmowach. Wybraliśmy hotel oddalony od miasta o ładnych kilkadziesiąt kilometrów. I ja, i on nie mogliśmy sobie pozwolić na to, że ktoś nas przyłapie. To zepsułoby nam opinie.

Czekał na mnie mniej więcej kilometr przed hotelem na leśnym parkingu. Ustaliliśmy, że do hotelu przyjdziemy razem żeby nie budzi żadnych podejrzeń. Wynajęliśmy pokój na noc. Nie miałam na sobie majtek. Kiedy wsiadłam do samochodu, jego ręka powędrowała przez moje udo aż do samej cipki. Szybko zorientował się, że majtek nie założyłam. Poślinił palce i przejechał nimi od łechtaczki aż do samej dziurki. A moje ciało przeszył dreszcz. Już wiedziałam, że to będzie świetny seks, a tego spotkania żałować nie będę. I miejmy nadzieję na jednym się nie skończy. Kiedy dojechaliśmy pod hotel, chcieliśmy jak najszybciej znaleźć się w naszym pokoju. Oboje byliśmy już bardzo napięci. Każde z nas chciało seksu. Już! Natychmiast! Gdy drzwi hotelowego pokoju się zamknęły, niemalże się na mnie rzucił. Zdzierał ze mnie ubranie, nie patrząc, że je drze. Na szczęście w torbie miałam ubrania na zmianę. Kiedy zostałam naga, przewrócił mnie na brzuch, a na moje pośladki spadły siarczyste klapsy.

Mocne, solidne uderzenia. Zabolało, ale o dziwo naprawdę mi się to podobało. Tak tego jeszcze nie robiłam. Nagle z torby wyjął kajdanki i skuł mi nimi ręce, przytwierdzając do wezgłowia łóżka. Nie mogłam nic zrobić. Gwałtownym ruchem rozsunął moje nogi, zapewniając sobie idealne dojście do mojej cipki. Była mokra. Bardzo mokra. Jego nie trzeba było zachęcać. Jego penis był już naprawdę sterczący i twardy. Nagle poczułam jak we mnie wchodzi. Bez ceregieli: szybko, gwałtownie, mocno. Poczułam go całą swoją cipką. Był wielki, ogromny. Chyba jeszcze nie miałam w sobie tak grubego penisa. Złapał mnie za włosy i wyginając lekko moje plecy w łuk, zaczął się poruszać. Nie byłam wstanie tego przerwać. Musiałam mu się poddać. Posuwał mnie tak, jak sam tego chciał, a mnie to się naprawdę podobało. Z mojej cipki tryskały soki, a moim ciałem zaczęły wstrząsać delikatne drgawki. Zbliżał się mój pierwszy tej nocy orgazm. Pozwolił mi dojść. Ale zabawa dopiero się zaczęła...

Dodaj komentarz:

Twój pseudonim
Treść
Jak miał na imię Adam Mickiewicz?