Wyszukiwarka ogłoszeń towarzyskich Opowiadania erotyczne
Powered by SzukajDivy.pl

Wakacyjny romans

Zosia, moja przyjaciółka, zawsze marzyła o tym, by przeżyć wyjątkowe i niezapomniane wakacje. Obydwie byłyśmy singielkami, w dodatku dość atrakcyjnymi i bezpruderyjnymi. Wakacje postanowiłyśmy spędzić nad polskim morzem. Lipiec był wyjątkowo upalny, idealny na wypoczynek nad chłodnym Bałtykiem. Wiedziałyśmy, że żadna z nas nie będzie spędzała czasu nad morzem wyłącznie na plażowaniu. Owszem, uwzględniłyśmy ten fakt w swoich planach, był to jednak wyłącznie jeden punk programu. Wstawałyśmy około południa, szybki prysznic, późne śniadanie i spacer promenadą lub plaża. Niestety, był to czas, gdy większość wypoczywających stanowiły rodziny z dziećmi lub koloniści.

- Nudno na tej plaży – stwierdziła któregoś popołudnia Zosia, sugerując, abyśmy zrobiły sobie rundkę po ogródkach piwnych. Pomysł przyjaciółki okazał się strzałem w dziesiątkę. W krótkim czasie poznałyśmy kilku przystojniaków, którzy po kilku dniach stali się naszymi nieodłącznymi towarzyszami, także w nocy. Zosia wybrała ciemnowłosego Pawła, ja zdecydowałam się romansować z Erockiem, Norwegiem włoskiego pochodzenia.

- Skandynawski chłód i włoski ogień to idealne połączenie – żartowałam po wspólnie spędzonej nocy. Erick był czuły i pewny siebie jednocześnie, momentami nieco brutalny, ale bardzo mnie to podniecało. Znał granice, wiedział dokąd może się posunąć i to było najważniejsze. A przyznać trzeba, że posuwał ostro, zwłaszcza tuż przed finałem, był bardzo wysportowany i obficie obdarzony przez naturę. Wiedziałam, że ma żonę i dziecko, a nad morzem jest w delegacji, miałam tez świadomość, że nasz romans skończy się niebawem, z pewnością zbyt szybko jak dla mnie, jednak postanowiłam korzystać z życia póki mogę i ile mogę.

- Uwielbiam twoje piersi – mruczał Eric miętosząc mój biust i ssając twarde sutki. Jego pieszczoty bardzo mnie podniecały, czego efektem były liczne orgazmy. Krótko przed naszym wyjazdem Zosia zabronowała ekstremalny sex w czworokącie. W dodatku w plenerze. Początkowo byłam nastawiona dość sceptycznie, jednakże w końcu dałam się namówić. Nasi wakacyjni mężczyźni przygotowali ognisko, piekliśmy kiełbaski, żartowaliśmy.

Zaczęło się ściemniać. Wtedy Zosia i Darek zaproponowali erotyczna zabawę w czworokącie. Stworzyliśmy kółko z naszych ciał i zabawialiśmy się na całego. Najpierw ja robiłam loda Erickowi, Erick lizał ze smakiem cipkę Zosi, Zosia obciągała Darkowi, a Darek zajął się w najlepsze moją cipką. Jego język był szorstki i zwinny, sprawiał mi bardzo dużą przyjemność. Zresztą nie tylko ja byłam zadowolona. Erick dwukrotnie trysnął mi w twarz i na cycki. Potem zmieniliśmy kierunek – było równie miło, wręcz fantastycznie.

- Teraz dziewczyny wystawiają pupy – zadecydował Darek. Po kilku chwilach poczułam dziwny chód i przyjemne mrowienie, to były wibratory. Nie przypuszczał, że te urządzenia potrafią dawać taką rozkosz. Na deser zostałyśmy ostro zerżnięte. Darek walił mnie wyjątkowo mocno. Krzyczałam z rozkoszy „dość, dość, już nie mogę”, ale on nie przestawał. Chwycił mnie za włosy i zwalił mi się na twarz. Podobnie zrobił Erick z Zosią. To była nasza ostatnia, wspólnie spędzona noc. Pożegnaliśmy się czule, jednak nie wymienialiśmy się telefonami, bo i po co? Od początku wiedzieliśmy, że to tylko wakacyjny romans.

Dodaj komentarz:

Twój pseudonim
Treść
Jak miał na imię Adam Mickiewicz?