Wyszukiwarka ogłoszeń towarzyskich Opowiadania erotyczne
Powered by SzukajDivy.pl

Moja praca na sex telefonie

Utrata pracy była dla mnie niespodziewanym ciosem. Jako samotna matka dwójki nastolatków z trudem wiązałam koniec z końcem, niejednokrotnie myśląc o tym, jak dotrwać od pierwszego do pierwszego. Fakt, byłam zatrudniona na okres sześciu miesięcy, czyli na tzw. czas określony, miałam jednak nadzieję, że szef przedłuży mi umowę. Informacja, że wraz z końcem miesiąca kończy się mój etat spadła na mnie jak grom z jasnego nieba. Iza nie miała butów, Bartkowi przetarły się spodnie, a ich matka nie potrafiła zapewnić im godnego życia.

Wizja ponownego zasilania szeregów osób bezrobotnych nie napawała mnie optymistycznie, w dodatku poszukiwania pracy okazały się bezowocne. Przeglądając Internet natknęłam się na ofertę firmy świadczącej usługi erotyczne. W pierwszej chwili stwierdziłam, że to nie dla mnie, jestem dojrzałą kobietą, w dodatku matką, nie powinnam więc zabierać się za prostytucję. Moją uwagę przykuła jednak informacja, że w ofercie znajduje się także sex telefon, czyli rozmowy telefoniczne z klientami. Z bijącym sercem i duszą na ramieniu poszłam na rozmowę kwalifikacyjną. Przyjął mnie facet mniej więcej w moim wieku, o dziwo nie oceniał mojego wyglądu ani ubrania, był rzeczowy i konkretny.

- Sex telefon to prowadzenie rozmów erotycznych. Nie wolno pani podawać danych osobowych, nawet własnego imienia. Nie wolno podawać własnego adresu ani miejsca, w którym znajduje się siedziba firmy.

Pani zadaniem jest prowadzenie rozmowy erotycznej w taki sposób, by klient jak najdłużej chciał z panią rozmawiać. Nie ukrywam, że niezbędna jest kreatywność, otwartość oraz umiejętność tworzenia ciekawej fabuły erotycznej. Może pani być sex bombą, sprzątaczką, pokojówką lub sekretarką, wszystko zależy od pani pomysłowości. Jest pani zainteresowana? – początkowo miałam wątpliwości, co prawda sex rozmowy zapewniają pełną anonimowość, rozmówca nie może mnie zobaczyć, a tym samym prawdopodobieństwo, że zostanę rozpoznana na ulicy jest niewielkie, jednak zawsze to jakaś odnoga prostytucji. Skusiły mnie jednak zarobki, były naprawdę wysokie. W dodatku przewidziano premie dla najlepszych sex telefonistek. Postanowiłam spróbować. Pracowałam w godzinach popołudniowo-wieczornych, także w weekendy. Pierwszym klientem okazał się nieśmiały mężczyzna, który – jak przyznał – boi się realnego seksu, ale chciałby spróbować i zdobyć jakieś doświadczenie. Ucieszyłam się, że trafiłam na takiego klienta. Spokojnie i bardzo słodko opowiadałam jaką przyjemność sprawia mi, gdy on mnie powoli rozbiera, wsuwa rękę w stringi i pieści moją cipkę. Jęczałam i mruczałam do słuchawki, dzięki czemu klient nabrał śmiałości i sam zaczął się odzywać.

- Masz bardzo jędrny tyłeczek, kotku, wezmę cię od tyłu – mruczał mój rozmówca.

- Mmm, o tak, tak, jeszcze, jeszcze, mocniej, nie przestawaj – odpowiadałam udając rozkosz. – Uwielbiam jak pieścisz moje cycuszki…

- Są takie jędrne i masz takie sterczące sutki, chętnie bym je schrupał…

- O tak, mocniej, mocniej, jeszcze, nie przestawaj, aaa….

Rozmawialiśmy prawie godzinę, a co ważniejsze, mój klient kilkakrotnie szczytował i zapewnił, że zadzwoni następnego dnia. Każda z pracownic miała nick i indywidualny numer telefonu, ja byłam „gorącą laską”. Po rozmowie naprawdę zrobiło mi się gorąco, miałam jednak pewność, że rozmowy erotyczne wcale nie są takie trudne jak mi się początkowo wydawało.

Chwilę później zadzwonił kolejny klient. Tym razem byłam uległą dziwką, klient ostro wziął mnie od tyłu i mocno ruchał. Wiedziałam, że muszę prowadzić sex rozmowy w taki sposób, by klient był zadowolony, dlatego też głośno jęczałam i krzyczałam z rozkoszy. Klient mówił niewiele, w zasadzie ograniczał się do wydawania rozkazów.

- Ssij mojego kutasa szmato! – rozkazywał, a ja posłusznie wykonywałam jego polecenie. – Na kolana dziwko, będę brał cię od tyłu, jak szmatę. Dostaniesz klapsy, na które zapracowałaś, byłaś niegrzeczna, suko! – W porównaniu z poprzednikiem ten klient okazał się wyjątkowo brutalny i perwersyjny, posłusznie wykonywałam jednak jego rozkazy, ssałam penisa, lizałam jądra i tyłek. Był zadowolony, zapewnił, że zadzwoni kolejny raz i znów ostro mnie zerżnie.

Pracuję w tej firmie od trzech miesięcy, szef jest bardzo zadowolony, ja także. Mam kilku stałych klientów, rozpoznaję ich po głosie oraz sposobie prowadzenia sex rozmowy.

Jedni są łagodni, wręcz onieśmieleni, inni nie szczędzą ostrych słów. A ja przyzwyczaiłam się do tego, że raz jestem księżniczką, a innym razem dziwką. Sex telefony to praca jak każda inna, najważniejsze, że nie muszę martwić się już o pieniądze.

1 komentarz:

niedziela, 04 lipca 2021 18:46 przez ~Monia989

Cześć panowie jestem chętna na spotkanko z miłym dyskretnym panem. Wiek nie gra roli, liczy sie dobre towarzystwo. Na studiach miałam tyle nauki że nie było czasu gdzieś wyjść a jednak trzeba się zabawić trochę w wakacje. Jeżeli jesteś zainteresowany – proszę, odwiedź mój profil a napewno się dogadamy. Numer telefonu i moje prywatne zdjęcia wrzuciłam na swój profil tutaj: http://panieonline.pl/monika69

Odpowiedz

Dodaj komentarz:

Twój pseudonim
Treść
Jak miał na imię Adam Mickiewicz?