Wyszukiwarka ogłoszeń towarzyskich Opowiadania erotyczne
Powered by SzukajDivy.pl

Oral na siłowni

Jak co wtorek wybrałem się na siłownię. Podczas ćwiczeń moją uwagę przykuła drobna blondynka w krótkich włosach. Często rzucała mi spojrzenia i uśmiechy, a kiedy się przenosiłem na inną maszynę ona po chwili była już w zasięgu mojego wzroku. Trening tego dnia przedłużył mi się dosyć i wieczorem nie było już prawie nikogo na siłowni, ale blondyneczka dzielnie mi towarzyszyły. Kiedy jednak zaczęła biegać na bieżni umieszczonej niedaleko, zupełnie nie mogłem się skupić. Jej duży biust rytmicznie podskakiwała, a przez cienkie legginsy było doskonale widać zarys jej uniesionego do góry tyłeczka. Byłem tym widokiem zupełnie rozkojarzony i na chwilę przestałem nawet ćwiczyć, bo się jej przyglądałem. Ona zresztą chyba odebrała to jako komplement, bo posłała mi ciepły uśmiech. W tym momencie zrobiło mi się gorąco.

Zupełnie rozkojarzony i lekko pobudzony pokręciłem się jeszcze przez kilka minut po siłowni, ale zupełnie nie mogłem zdecydować co robić, więc w końcu zdecydowałem się iść do szatni. Blondyneczka nie czekała długo i chwilę później poszła za mną, a ja specjalnie zwolniłem po drodze, żeby dać jej szansę mnie dogonić. Kiedy znowu pojawiła się blisko mnie, zagadałem do niej. Miała na imię Monika. Kiedy przez chwilę rozmawialiśmy, widziałem w jej oczach pożądanie. Zapytała mnie, kiedy można mnie tutaj spotkać kolejny raz i powiedziała, że chętnie potrenuje ze mną.

Następny trening miałem za dwa dni, ale nie spodziewałem się, że Monika się na nim tez pokaże. A jednak tam była, kiedy pojawiłem się na siłowni. Posłała mi szeroki uśmiech i zamachała. Trening w jej towarzystwie minął bardzo szybko, chociaż miałem problem z utrzymaniem mojego małego przyjaciela na wodzy. Monika założyła obcisłe, króciutkie szorty, spod których wystawały jej jędrne i doskonale okrągłe pośladki. Jej piersi podskakiwały w sportowych staniku, który idealnie zbierał je do góry i pokazywał wszystkie jej atuty. Po skończeniu treningu przytuliła się do mnie. Kiedy jednak zaproponowałem wymianę numeru telefonów i wspólne wyjście, to powiedziała, że przecież spotkamy się jeszcze tutaj.

Na kolejnym treningu byłem kompletnie nabuzowany, a Monika co chwilę ocierała się o mnie swoim seksownym ciałem. Na siłowni nie było już prawie nikogo, a ona robiła się coraz odważniejsza. W pewnym momencie po prostu kazała mi przestać i poprowadziła korytarzem do jednej z pustych sal, w których zazwyczaj odbywały się zajęcia zumby, a która teraz stała pusta. W drzwiach był klucz, więc przełożyła go do środka i zamknęła za nami drzwi. Od razu ruszyła w kierunku moich spodenek i sprawnie ściągnęła je w dół. Widok mojego penisa nie zrobił na niej chyba większego wrażenia, od razu zabrała się bowiem za jego pieszczenie. Ustami całowała go, a ręką delikatnie bawiła się nim. Nie podnosząc się, ściągnęła przez głowę sportowy stanik, a mi ukazał się cudowny widok jej falujących cycków z bardzo sterczącymi, różowymi sutkami. Mój penis był już w pełnej gotowości na taki widok i czekałem tylko na moment, kiedy weźmie go całego od ust.

Monika podniosła się i namiętnie pocałowała mnie w usta. Moje ręce zaczęły błądzić po jej ciele, ściskałem jej jędrny tyłek, a ona lekko jęknęła z podniecenia. Chciałem ściągnąć z niej spodenki, ale ona tylko się odsunęła i znów opadła na kolana. Teraz zdecydowanie mocniej bawiła się moim penisem, a w końcu wzięła go do ust. Poczułem jak jej ciepłe, wilgotne usta obejmują mojego przyjaciela, który stał teraz w pełnej gotowości. Zaczęła wkładać go sobie głębiej do gardła, lekko się przy tym dławiąc. Widziałem z góry, jak odważnie patrzy mi w oczy. Zaczęła poruszać się szybciej i szybciej, biorąc go do ust całego. Z oczu poleciało jej kilka łez, ale nie przestawała, tylko mocniej i mocniej wpychała go sobie w usta. Jej duże cycki odbijały się od moich ud, nawet tam mogłem poczuć, że jej różowe sutki były bardzo twarde i sterczące. Fala rozkoszy rozlała się po moim ciele, zacząłem czuć, że niedługo dojdę.

Monika chyba to wyczuła i na chwilę przestała, w tym czasie ocierając się swoimi piersiami o mojego penisa. Jej cycki były miękkie i mój bardzo twardy przyjaciel zatapiał się w nich miękko. Po kilku chwilach znowu wzięła go do swoich cieplutkich ust i zaczęła lekko ssać jego główkę. Przyjemność zaczęła znowu narastać. Zauważyłem, że jedną ręką zaczęła pieścić się pod krótkimi spodenkami, przymknęła oczy w rozkoszy. Monika zaczęła wpychać sobie mojego penisa jeszcze głębiej do gardła, dusiła się, a z oczu leciały jej łzy, ale nie przestawała. W końcu zacząłem dochodzić, a ona grzecznie połknęła. Kilka kropel spermy miała jeszcze na podbródku i otarła je stamtąd zewnętrzną stroną dłoni. Oblizała swoim zwinnym językiem usta i po wszystkim jeszcze raz pocałowała namiętnie mojego penisa. Szybko się ubrała, ja też założyłem spodenki, lekko jeszcze oszołomiony przyjemnością.

Monika rzuciła mi uśmiech i powiedziała, że było jej bardzo miło. Kiedy wyszliśmy z siłowni kilkanaście minut później, to był ostatni raz, kiedy ją widziałem. Nigdy więcej nie pojawiła się już na tej siłowni. Z przyjemnością wracam do tych kilkunastu wspólnych minut spędzonych sam na sam.

Dodaj komentarz:

Twój pseudonim
Treść
Jak miał na imię Adam Mickiewicz?