Wyszukiwarka ogłoszeń towarzyskich Opowiadania erotyczne
Powered by SzukajDivy.pl

Przygoda pod namiotem

Pawła poznałem podczas wyjazdu pod namioty ze znajomymi. Był dobrym kolegą mojego dalszego znajomego. Od razu się zgadałem z nim. Fajnie zbudowany chłopak w moim wieku. Potrafił ciekawie pogadać. Od razu wpadł mi w oko i kiedy tylko mogłem, starałem się być obok niego. Często chodził bez koszulki, więc patrzenie na jego umięśniony brzuch bardzo mnie nakręcało. Zresztą szybko zrozumiałem, że ja dla niego też nie jestem obojętny. Często mi się przyglądał, posyłał uśmiechy. Pewnego dnia poszliśmy do lasu poznosić trochę drzewa na wieczorne ognisko. Znienacka przycisnął mnie do drzewa i namiętnie pocałował. Jego język błądził za moim, poczułem, że w spodniach zaczyna mi się robić ciasno. Chociaż w pierwszej chwili byłem zbyt zaskoczony, to szybko zacząłem oddawać mu pieszczoty. Przyciągnąłem go do siebie. Teraz całe jego ciało opierało się na moim. W plecy boleśnie wbijała mi się gałąź, ale zupełnie mnie to nie obchodziło, bo zatraciłem się w jego pocałunkach. Paweł speszył się jednak, kiedy usłyszał naszych znajomych, którzy weszli do lasu pomóc nam w zbieraniu drzewa. Moim znajomi wiedzieli, że jestem gejem, ale on chyba jeszcze się do tego nikomu nie przyznał. Nie próbowałem na niego naciskać i po prostu wróciliśmy do zbierania drewna. Wiedziałem jednak, że na zwykłym pocałunku się nie skończy.

Wieczorem popiliśmy naprawdę sporo, impreza trwała w najlepsze. Alkohol lał się strumieniami, a w głowie mi się kręciło. W końcu stwierdziłem, że najwyższy czas położyć się spać, bo zaczynałem czuć się słabo. Paweł zniknął mi już dawno temu z pola widzenia, też był nieźle wstawiony. Położyłem się w swoim namiocie, a dźwięki zabawy lekko kołysały mnie do snu. Nagle usłyszałem, że ktoś próbuje rozsunąć mój namiot. To był Paweł, który zaczął do niego wchodzić na czworaka. Od razu rzucił się do pocałunku i położył na mnie. Zacząłem gładzić go po umięśnionych plecach, a on nieśmiało głaskał mój brzuch.

Jeszcze do ciebie wrócę, ale później - powiedział mi i po chwili jak gdyby nigdy nic wyszedł z namiotu.

Serce biło mi jak oszalałe, a w głowie miałem niezły mętlik. Długo nie mogłem zasnąć, a dźwięki imprezy zaczynały cichnąć. Moi znajomi pomału rozchodzili się do namiotów, można było usłyszeć głośne chrapanie gdzieś dalej.

Przysnąłem, obudził mnie Paweł. Przyszedł do mnie w białych bokserkach, które seksownie opinały się na jego tyłku. Ten widok od razu mnie podniecił, mój penis zaczął rosnąć. Klęknął przede mną i pocałował namiętnie. Zrzuciłem z siebie koszulkę i spodenki od piżamy, zostałem w samych slipkach. Zaczął pocałunkami schodzić w dół. Zatrzymał się na chwilę w okolicach mojego podbrzusza i popieścił przez slipki mojego penisa. Zszedł w dół, do moich stóp. Zaczął je ssać, po kolei biorąc palce do ust. Robił to, jak prawdziwy profesjonalista. Poczułem rozkosz, a mój penis z podniecenia zaczął pulsować.

Paweł zauważył, że bardzo mi się to podoba. Zresztą sam był już nieźle podniecony, bo jego penis mocno sterczał w bokserkach. Zaczął znowu pieścić mnie ustami przez bieliznę, w końcu ściągnął ze mnie slipki. Po chwili już mocno ssać mojego kutasa, a lewą ręką jeździł mi po udach, raz po raz dotykając jąder. Robił loda jak prawdziwy profesjonalista, więc wystarczyło mi kilka minut, aby wystrzelił w jego usta. Sperma wylała się mu z buzi, oblizał się i dokładnie wylizał do czysta mojego kutasa.

Ściągnąłem z niego bokserki. Jego sprzęt był pokaźnych rozmiarów. Chwilę pobawiłem się nim oralnie, mój przyjaciel znowu stał na baczność. Paweł przewrócił się na brzuch i wypiął tyłek w moją stronę. Na początku wsadziłem do środka trzy palce. Poczułem, że jest bardzo ciasny i zapragnąłem znaleźć się w nim. Wyjąłem palce i zacząłem wchodzić w niego moją męskością. Mój gruby kutas wszedł w niego jak w masło, chociaż obawiałem się, że zadam mu ból. Co prawda jęknął, ale z rozkoszy, a nie z bólu. Złapałem go za boki i na początku zacząłem posuwać. Chociaż było ciemno, to oczy przyzwyczaiły się już do mroku i widziałem, jak gładko wsuwam się i wysuwam z niego. Paweł zaczął zachowywać się coraz głośniej, kilka razy głośni przeklął, kiedy rozkosz była bardzo mocna. Miałem teraz gdzieś to, czy ktoś nad usłyszy, czy nie. Cienkie ściany namiotu nie dawały żadnej ochrony przed wścibskimi osobami, ale w tamtym momencie najważniejsze było dla mnie, żeby raz za razem wpychać głęboko mojego penisa w jego kakaową dziurkę.

Po kilkunastu minutach czułem, że dochodzę. Szybko wyjąłem mojego kutasa z jego tyłka i kazałem mu wziąć go do buzi. Bez zająknięcia to zrobił, łapczywie ssąc go i bawiąc się moimi jądrami. Orgazm przyszedł nieoczekiwanie. Sperma wylała się mu z ust. Nie czekając, aż połknie ją do końca, zacząłem go całować, a potem szybko zszedłem na dół, aby zająć się nim do końca. Paweł potrzebował zaledwie dwóch minut, żeby dojść. Jego twardy, żylasty kutas miło pulsować, kiedy dochodził, a on docisnął mi głowę do swojego krocza tak, że poczułem jego kutasa na moich migdałkach. Przez chwilę całowaliśmy się, a w końcu zaczęło świtać i Paweł zadecydował, że wróci do siebie. Jak dobrze, że wyjazd trwał jeszcze tydzień i miałem czas, żeby się nim nacieszyć… Ale może dalszą część historii opiszę kiedyś indziej.

Dodaj komentarz:

Twój pseudonim
Treść
Jak miał na imię Adam Mickiewicz?